Legioniści Polscy - Wykaz Społecznościowy

umożliwia Internautom wprowadzanie zdjęć, dokumentów oraz historii rodzinnych bez weryfikacji naukowej

Jankowski Stanisław
Data ostatniej modyfikacji: 01-12-2015

Życiorys po 1920 r.

Stanisław Jankowski służył w wojsku najprawdopodobniej do końca 1921 r. Był starszym strzelcem w 45 Pułku Strzelców Kresowych. Wypełniał też obowiązki podoficera rachunkowego Komisji Gospodarczej Głównej Stacji Zbornej D.O.G. w Lublinie. Był niejednokrotnie wyróżniony za wzorowe pełnienie służby. W 1922 r. zamieszkał w Niesulowie k/Radomska i podjął pracę w Lasach Państwowych. Do 1927 r. pracował w Nadleśnictwie Gidle, a następnie w Nadleśnictwie Węglewice, gdzie był sekretarzem Nadleśnictwa do napadu Niemiec na Polskę w 1939 r. 8 listopada 1924 r. w pokartuskim kościele p.w. Matki Boskiej Bolesnej w Gidlach zawarł małżeństwo z 21-letnią Wincentyną Siemińską. Mieli dwie córki (Danuta i Wiesława) i syna (Stanisława). Stanisław był czynny w wielu organizacjach, m. in. w Związku Strzeleckim, najprężniej działającej organizacji w Węglewicach, w Związku byłych Ochotników AP, w Przysposobieniu Wojskowym Leśników. W uznaniu wyróżniającej się i gorliwej działalności w Ochotniczej Straży Pożarnej w Biadaszkach został mianowany członkiem honorowym tej organizacji. Stanisław był sekretarzem w Nadleśnictwie Węglewice, które były położone przy granicy z Niemcami. W związku z groźbą wojny z końcem sierpnia 1939 r. Stanisław, jak wspomina jego córka, Danuta, wyjechał z Węglewic. Uczynił to wraz z rodziną: żoną i dziećmi, oraz Walkiem, pracownikiem Nadleśnictwa. Na wóz konny zabrał też dokumenty najprawdopodobniej karty mobilizacyjnej. Kierowano się na Warszawę, zatrzymując się w domach leśników. Choroba żony zatrzymała rodzinę w lasach kampinoskich, gdzie przypadkowo spotkany generał pozwolił zniszczyć karty mobilizacyjne. Powrócono do Węglewic.W listopadzie Stanisław Jankowski został aresztowany. Osadzono go w obozie przejściowym w fabryce Michała Glazera na Radogoszczu przy ul. Krakowskiej (obecnie Liściasta). Następnie, jak wspomina córka Danuta, został wywieziony do Generalnej Gubernatorstwa w okolic Krakowa. Stamtąd wrócił nie do Węglewic, gdzie rządził już okupant niemiecki, lecz do Gidel. Tam też przyjechała jego żona z dziećmi. W 1940 r. w Gidlach podjął pracę w Nadleśnictwie. Oprócz zwykłych prac leśniczych zbierał także broń porzucaną w lasach. Podczas rozbierania spalonego domu szwagrostwa został przygnieciony zawalającymi się stropami. Zmarł 29 listopada 1940 r. w Gidlach i tam też został pochowany (notatka sporządzona na podstawie albumu "Stanisław Jankowski (1900 - 1940)" autorstwa Zbigniewa Świderskiego, męża wnuczki Anny, córki Wiesławy).
Autor:
moderatorMJP
01-12-2015
Pokazuj podpowiedzi