HISTORIA LEGIONÓW

Jaka była rola Józefa Piłsudskiego oraz Legionów w odzyskaniu przez Polskę niepodległości? Czy istnieje jeden punkt widzenia na wydarzenia lat 1914-1918? Na ile sposobów można opowiedzieć tę samą historię?

Zapraszamy do zapoznania się z wielogłosową opowieścią o Legionach. Historie legionowe opowiadają członkowie rodzin, których bliscy walczyli o niepodległość Polski, pamiątki – niemi świadkowie wydarzeń, historycy przy pomocy „pióra” i źródeł oraz fotografie, na których utrwalony został świat widziany oczami legionistów.

Śledź z nami polską drogę do niepodległości. Co miesiąc nowa dawka informacji o wydarzeniach sprzed stu lat!

Historia Legionów powrót

POW

Komenda Naczelna POW w czasie ćwiczeń polowych Zielonej koło Warszawy, od lewej: Karol Lilienfeld, Tadeusz Kasprzycki, Bogusław Miedziński, Janusz Gąsiorowski, Józef Piłsudski, Jan Opieliński, Henryk Krok-Paszkowski, Wacław Denhof-Czarnocki, Wacław Jędrzejewicz, Janusz Jędrzejewicz, Stefan Pomarański, 29 kwietnia 1917, nr inw. MJP/1604/49

Polska Organizacja Wojskowa i jej aktywność o charakterze niepodległościowym wciąż pozostają w cieniu bardziej spektakularnych działań, związanych ze szlakiem bojowym Legionów Polskich. Tymczasem istniała ona przez okres czterech lat, występując czynnie przeciwko wszystkim zaborcom. Stanowiła ważny element polityki prowadzonej przez Józefa Piłsudskiego.

Geneza powstania tej organizacji stanowi odzwierciedlanie ówczesnych wydarzeń, a zarazem logiczną konsekwencję działań od lat podejmowanych przez Piłsudskiego. Jak wiadomo, w oczekiwaniu na wybuch ogólnoeuropejskiego konfliktu zbrojnego wychodził on z założenia, że jedyną możliwością odegrania istotnej roli w nadchodzących wypadkach jest budowa własnej siły zbrojnej i militarne zaangażowanie u boku Austro-Węgier w celu pobicia najgroźniejszego z zaborców, za jakiego uważał Rosję. Do podjęcia zbrojnej walki o niepodległość przygotowywał się już od kilku lat na terenie Galicji, stając na czele oddziałów strzeleckich. Błyskawiczny rozwój wydarzeń na przełomie lipca i sierpnia 1914 r. skłonił go do zarządzenia szybkiej mobilizacji strzelców, zrzeszonych w Związkach Strzeleckich i Polskich Drużynach Strzeleckich. Te ostatnie szybko podporządkowały się jego rozkazom, co umożliwiło mu powołanie do życia Pierwszej Kompanii Kadrowej, która 6 sierpnia wkroczyła na teren zaboru rosyjskiego. Jej śladem ruszyły wkrótce kolejne oddziały. Nie wszystkim strzelcom udało się jednak powrócić na czas do swoich szeregów. Był to bowiem okres wakacyjny, stąd też niektórzy z nich, pochodzący z zaboru rosyjskiego, udali się na wypoczynek w swoje rodzinne strony, co wiązało się często z brakiem możliwości powrotu do Galicji i odcięciem od głównego nurtu wydarzeń. Wielu z nich siłą rzeczy zasiliło więc lokalne struktury działających w konspiracji organizacji strzeleckich, biorąc udział w tworzeniu zrębów Polskiej Organizacji Wojskowej (POW).

Ważną relację na temat jej początków pozostawił pochodzący z Suwałk Adam Koc, którego wybuch wojny zastał w Druskiennikach. Przed swoim wyjazdem z Krakowa otrzymał instrukcję, że w razie wybuchu konfliktu zbrojnego powinien udać się do Warszawy i objąć dowództwo Komendy Związków Strzeleckich działających nielegalnie na terenie Królestwa. Po wykonaniu tego zadania dotarły do niego wieści o okolicznościach powstania Pierwszej Kompanii Kadrowej i rozpoczęciu przez Piłsudskiego akcji militarnej na terenie zaboru rosyjskiego. Jak sam zapisał po latach, informacja „o połączeniu się Związków Strzeleckich z Drużynami Strzeleckimi brzmiała jak instrukcja dla mnie”. Słusznie uznał więc, że podobnie należy postąpić także poza linią frontu, bowiem fakt ten „wzmocni ruch wojskowy w Królestwie”. [A. Koc, Wspomnienia, Towarzystwo Przyjaciół Ossolineum, Wrocław 2005] Nawiązał więc kontakt z przedstawicielami Polskich Drużyn Strzeleckich, co zaowocowało połączeniem obu formacji wojskowych. Dowództwo nad powstałą w ten sposób organizacją objął Karol Rybasiewicz, a jego zastępcą został Koc. Było to rozwiązanie o charakterze tymczasowym, ponieważ Piłsudski, akceptując podjęte w Warszawie decyzje, postanowił jednak wyznaczyć nowego komendanta naczelnego w osobie Tadeusza Żulińskiego, którego umiejętności wysoko cenił. Nominacja ta miała również pewne znaczenie symboliczne, był to bowiem bratanek jednego z członków Rządu Narodowego, straconego wraz z Romualdem Trauguttem na stokach Cytadeli Warszawskiej. Przybył on do Warszawy w październiku 1914 r. To podobno z jego inicjatywy nowa organizacja otrzymała nazwę Polskiej Organizacji Wojskowej.

Powstanie POW stanowiło ważny element polityki prowadzonej wówczas przez Piłsudskiego. Jak wiadomo, fiasko planów powstańczych zmusiło go do podporządkowania Naczelnemu Komitetowi Narodowemu (NKN) i przystąpienia do Legionów Polskich. W tych warunkach szeroko rozgałęziona organizacja tajna, działająca na terenie Królestwa Polskiego, prowadząca antyrosyjską działalność poprzez akcje sabotażowe oraz zdobywanie cennych informacji o charakterze wojskowym, stawała się w rękach Piłsudskiego ważnym atutem, pozwalającym mu na utrzymanie względnej niezależności politycznej. W odróżnieniu od Legionów, będących wyrazem trialistycznych koncepcji politycznych, POW od samego początku formułowała postulat odzyskania przez Polskę pełnej niepodległości. Komendant przykładał więc dużą wagę do zwiększenia jej skuteczności, zasilając zaufanymi ludźmi. Trudno się zatem dziwić, że przewinęła się przez nią duża część jego młodych współpracowników, z których wielu miało w przyszłości odegrać istotną rolę w odrodzonym państwie polskim.  

Po objęciu komendy naczelnej Żuliński zabrał się energicznie za jej rozbudowę przede wszystkim poprzez pozyskiwanie antyrosyjsko nastawionych grup młodzieży. Z czasem wpływy podkomendnych Piłsudskiego zaczęły sięgać nie tylko kolejnych miast Królestwa Polskiego, lecz także w głąb Cesarstwa Rosyjskiego, a nawet samego Petersburga. Od samego początku duże znaczenie przykładano do prowadzenia szkolenia wojskowego, w związku z tym już na początku września 1914 r., a więc jeszcze przed przybyciem Żulińskiego do Warszawy, została utworzona Wolna Szkoła Wojskowa.

Zadania, jakie stawiał przed POW Piłsudski, wymagały stworzenia odpowiednich struktur organizacyjnych. Obszar jej działania został więc podzielony na okręgi, na czele których stali komendanci. Istniały także komendy miejscowe, na których spoczywał główny ciężar pozyskiwania nowych członków. Powstał również pion bojowy o nazwie Oddział Lotny Wojsk Polskich, który organizował akcje sabotażowe na tyłach wojsk rosyjskich. Bezpośrednie zwierzchnictwo nad nim sprawował komendant POW. Poza działalnością bojową oraz wywiadowczą dużą wagę przykładano do akcji o charakterze propagandowym. Miała ona charakter wybitnie antyrosyjski, choć duży nacisk kładziono na wsparcie czynu legionowego i polityki prowadzonej przez Piłsudskiego. Kierownictwo POW starało się więc prowadzić szeroką akcję wydawniczą, próbując jednocześnie oddziaływać na prasę poprzez wprowadzanie do poszczególnych redakcji „swoich ludzi”. Kluczowy element stanowiła także aktywność zmierzająca do zdobycia wpływów w poszczególnych ugrupowaniach politycznych poprzez wprowadzanie w ich szeregi przedstawicieli POW.

Ważnym wydarzeniem w dziejach POW było zajęcie ziem Królestwa Polskiego przez armię niemiecką i austro-węgierską w połowie 1915 r. Fakt ten wywarł wpływ na zmianę koncepcji politycznych Piłsudskiego, który szybko zorientował się, że dalszy werbunek do Legionów powinien zależeć od ustępstw ze strony państw centralnych. Prowadziło to do poważnych rozdźwięków, ponieważ jego postępowanie antagonizowało go nie tylko z Departamentem Wojskowym NKN, lecz także Komendą Legionów oraz władzami okupacyjnymi. W sytuacji, gdy mógł liczyć na poparcie jedynie części legionistów, dalsza rozbudowa POW nabierała jeszcze większego znaczenia niż wcześniej. Początkowo jednak, w związku z zajęciem Warszawy przez wojska niemieckie, miejscowi działacze tej organizacji zdecydowali na ujawnienie się, licząc jednocześnie na wcielenie w szeregi I Brygady. Piłsudski, licząc się z tymi nastrojami, pozwolił na sformowanie tzw. batalionu warszawskiego, który wymaszerował w celu dołączenia do oddziałów legionowych. Nie oznaczało to jednak końca POW, Komendant zdecydował się bowiem na kontynuowanie jej działalności i dalszą rozbudowę. Na jej dowódcę wyznaczył początkowo mjr. Michała Żymierskiego, a następnie dawnego dowódcę Pierwszej Kompanii Kadrowej kpt. Tadeusza Kasprzyckiego. Piłsudski, zdając sobie sprawę z problemów związanych z rozbudową organizacji, wspierał ją oficerami odkomenderowani z I Brygady. Często byli to zresztą członkowie wspomnianego batalionu warszawskiego, którzy po kilku tygodniach spędzonych w okopach po raz kolejny trafiali do konspiracji. Pomimo początkowych trudności proces wzrostu liczebnego organizacji i poszerzania jej wpływów czynił znaczne postępy, co znalazło swoje odzwierciedlenie m.in. coraz bardziej złożonej strukturze organizacyjnej. Członków POW zaczęto również różnicować na czynnych i przeniesionych do rezerwy. Fakt ten miał niewątpliwie związek z linią polityczną organizacji, podkreślającej swój antywerbunkowy charakter, co stawiało ją w opozycji do władz okupacyjnych. Wpływało to naturalnie na ich stosunek do POW, którą dotykały nieraz represje ze strony Niemców i Austriaków. Co ciekawe, znacznie surowszy stosunek charakteryzował władze c i k monarchii, ponieważ to przede wszystkim w nich uderzała akcja bojkotowa, prowadzona przez obóz niepodległościowy. Aktywność propagandowa POW zataczała zresztą coraz szersze kręgi, a jej nieoficjalnym organem prasowym była powołana do życia w 1916 r. gazeta „Rząd i Wojsko”. Już sam jej tytuł stanowił czytelną deklarację programową. Piłsudski, podsumowując działalność POW w tym okresie nie krył swojego uznania dla jej dokonań, podkreślając, że czyniła ona „wyłomy w (...) niechęci do spraw wojska szerokich warstw społecznych. I praca ta dała wyniki realne, a organizacja wojskowa pochlubić się dzisiaj może, iż odniosła w opinii narodu zwycięstwo”. [J. Piłsudski, Pisma zbiorowe, t. 4, Warszawa 1937]

Wydarzeniem o dużym znaczeniu w dziejach POW był niewątpliwie Akt 5 listopada, w którym Wilhelm II i Franciszek Józef I zapowiadali utworzenie w przyszłości państwa polskiego. W wyniku tego wydarzenia Piłsudski wszedł w skład Tymczasowej Rady Stanu, będącej namiastką polskiego rządu. Fakt ten sprawił, że POW wyraziła poparcie dla tej instytucji oraz ujawniła się wobec władz okupacyjnych. Starano się uzyskać wpływ na tworzenie armii, licząc na uzyskanie realnego wpływu na ten proces. Jednak w związku ze zwlekaniem Niemców z podjęciem kluczowych decyzji w sprawie polskiej, a także wobec zmienionej sytuacji międzynarodowej – rewolucji lutowej w Rosji oraz wejścia Stanów Zjednoczonych do wojny na początku 1917 r. – Piłsudski doszedł do wniosku, że współpraca z państwami centralnymi stanowi drogę donikąd. Fakt ten wywarł oczywiście wpływ na postawę POW, która zaczęła przechodzić na pozycje jawnie antyniemieckie. Represje, będące następstwem kryzysu przysięgowego, nie ominęły także szeregów peowiackich. Organizacja ta, po ponownym zakonspirowaniu, występowała przeciwko państwom centralnym, prowadząc działalność niepodległościową niejako w imieniu Piłsudskiego, uwięzionego wówczas w Magdeburgu. Zbiegło się to w czasie ze zmianą w kierownictwie POW - jesienią 1917 r. na jej czele stanął Edward „Śmigły” Rydz. W okresie ostatniego roku działalności, pomimo represji ze strony okupanta, nastąpiła dalsza rozbudowa szeregów organizacji. Starała się ona rozciągnąć swoje wpływy na teren Galicji oraz zdobyć kontrolę nad polskimi jednostkami wojskowymi tworzonymi na terenie Rosji. W oczekiwaniu na klęskę państw centralnych pojawiły się także plany czynnego wystąpienia przeciwko okupantom, do czego doszło jesienią 1918 r. POW, prowadząc wcześniej działalność sabotażowo-dywersyjną, włączyła się wówczas w proces rozbrajania żołnierzy austriackich i  niemieckich, przejmując z ich rąk duże ilości uzbrojenia oraz zapewniając porządek na wyzwalanych obszarach. Odradzające się państwo polskie dysponowało początkowo bardzo szczupłymi siłami wojskowymi, stąd też POW odegrała istotną rolę w wydarzeniach jesieni 1918 r. Jej członkowie brali również czynny udział w życiu politycznym, angażując się m.in. w takie inicjatywy jak powołanie do życia Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej w Lublinie 7 listopada 1918 r. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości peowiacy zasilili szeregi tworzącego się Wojska Polskiego.

 

Bibliografia:

  • A. Garlicki, Józef Piłsudski 1867-1935, Kraków, 2012
  • A. Koc, Wspomnienia, Wrocław 2005
  • T. Nałęcz, Polska Organizacja Wojskowa 1914-1918, Wrocław, 1984
  • J. Piłsudski, Pisma zbiorowe, t. 4, Warszawa 1937
  • W. Suleja, Józef Piłsudski, Wrocław 1995
Autor: Dr Paweł Duber

Komenda Naczelna POW w czasie ćwiczeń polowych w Zielonej koło Warszawy, od lewej: Janusz Jędrzejewicz, Janusz Gąsiorowski, Jan Opieliński, Wacław Denhoff- Czarnocki, Wacław Jędrzejewicz, Bogusław Miedziński, Karol Lilienfeld, Tadeusz Kasprzycki, Józef Piłsudski, Władysław Horyd, Henryk Krok-Paszkowski, 29 kwietnia 1917, nr inw. MJP/1604/35

Deklaracja Polskiej Organizacji Wojskowej, nr inw. MJP/1/4

Józef Piłsudski w rozmowie z dowódcą szkoły oficerskiej Henrykiem Krok-Paszkowskim w czasie ćwiczeń polowych POW w Zielonej koło Warszawy; z lewej siedzą: Jan Opieliński, Bogusław Miedziński, w głębi stoją: Władysław Horyd, Henryk Krok-Paszkowski, 29 kwietnia 1917, nr inw. MJP/377

Szkoła oficerska POW, siedzą między innymi: Jan Łepkowski, T. Słoński, I. Wądołkowski, Wacław Jędrzejewicz, Stefan Pomarański, Henryk Krok-Paszkowski, Jan Opieliński, W. Czarnocki, Karol Lilienfeld, S.Trojanowski, A. Rudnicki, 1916, nr inw. MJP/376

Józef Piłsudski przyjmuje defiladę w czasie ćwiczeń polowych POW. Od lewej stoją: Bogusław Miedziński, Tadeusz Kasprzycki, Jan Opieliński, defiladę prowadzi Stefan Pomarański, nr inw. MJP/380

Peowiacy - Kawalerowie Orderu Virtuti Militari, 1921, nr inw. MJP/379

Pismo Polskiej Organizacji Wojskowej "Strzelec", listopad-grudzień 1916, nr inw. 448

Znaczek kwestarski: Podatek jednorazowy POW 1916, nr inw. 1475/318

Pokazuj podpowiedzi