HISTORIA LEGIONÓW

Jaka była rola Józefa Piłsudskiego oraz Legionów w odzyskaniu przez Polskę niepodległości? Czy istnieje jeden punkt widzenia na wydarzenia lat 1914-1918? Na ile sposobów można opowiedzieć tę samą historię?

Zapraszamy do zapoznania się z wielogłosową opowieścią o Legionach. Historie legionowe opowiadają członkowie rodzin, których bliscy walczyli o niepodległość Polski, pamiątki – niemi świadkowie wydarzeń, historycy przy pomocy „pióra” i źródeł oraz fotografie, na których utrwalony został świat widziany oczami legionistów.

Śledź z nami polską drogę do niepodległości. Co miesiąc nowa dawka informacji o wydarzeniach sprzed stu lat!

Dziedzictwo powrót

Polska Organizacja Wojskowa, sekcja Motule

Koledzy Władysława Panka z POW, zbiory prywatne

Motule Nowe to wieś w gminie Filipów. Aktualnie liczy około 40 gospodarstw, niewiele więcej niż w okresie II Rzeczypospolitej, trudno jednak stwierdzić, jaka ich liczba istniała przed I wojną światową. Niezwykle chlubną kartą historii wsi jest działalność na jej terenie członków Polskiej Organizacji Wojskowej.

POW powstała w Królestwie Polskim w sierpniu 1914 r. Była organizacją utworzoną na rozkaz Józefa Piłsudskiego, niezależną od jakichkolwiek orientacji politycznych. Deklaracja ideowa organizacji głosiła, że jej celem jest zdobycie niepodległości drogą walki zbrojnej „przeciwko największemu swemu wrogowi - Rosji”. Oddział Lotny POW wykonywał akcje dywersyjne, niszczył mosty kolejowe, linie telefoniczne, utrudniał pobór do wojska. Organizacja prowadziła działalność wywiadowczą, przekazując zdobyte informacje wojskowe do sztabu I Brygady. Na terenie Suwalszczyzny zaczęła tworzyć się od 1917 r., kiedy to następował stały zaciąg ochotników, obejmujący swym zasięgiem coraz szersze tereny. POW prowadziła działalność konspiracyjną i wojskową, propagandową i polityczną.
 W chwili wstępowania do sekcji motulscy peowiacy mieli po 17-20 lat. Członkiem POW mógł być każdy Polak, który miał ukończony 17 rok życia. Oddziały były oparte na zasadach wojskowych, ich członkowie składali przysięgę i tworzyli jednostki wojskowe - sekcje - podlegające komendantowi i składające się z 10 ludzi.
Życiorys Władysława Panka (1900-1984) zawiera opis „procedury” wstąpienia do organizacji: „W dniu 17 sierpnia 1918 r. wstąpiłem do POW pod pseudonimem »Wrona« i złożyłem przysięgę na ręce komendanta POW Wielgata, który pod pseudonimem mianował się »Lot« poczem już byłem czynnym członkiem POW sekcja Motule gmina Czostków...”.
Wśród innych motulskich peowiaków należy wymienić: Pawła Wrotkowskiego, Jana Wrotkowskiego, Marcina Rolę, Szymona Jurka, Jana Jurka, Aleksandra Wochnika, Bolesława Michnę, Teodora Panka, Alfonsa Szymańczyka.
W „Echu suwalskim” (art. z 1930 r.) opisującym „najruchliwszych” z poszczególnych sekcji  Władysław Panka pojawia się obok Stanisława Chmielewskiego, Aleksandra Koprowskiego, Józefa Mrozowskiego, Wincentego Wiśniewskiego i inych.
Opisując swą działalność sprzed 1918 r. w liście do Komisji Krzyża i Medalu Niepodległości, Panek pisze:  
„Wstąpiłem do POW (...) narażając się na szykany, rewizje nie tylko osobiste ale i rodziców, którym groziło aresztowanie i konfiskata oraz internowanie, gdyż byłem przez Niemców śledzony. Mimo to, nie zważając na nic, pełniłem przyjętą na siebie funkcję w myśl złożonej przysięgi peowiackiej, zbierając wszelkie możliwe informacje kradłem broń i amunicję, którą oddawałem dla organizacji, namawiałem swoich kolegów, by wstępowali do POW (...)”.
W 1918 r. Polska odzyskała niepodległość. W skład ówczesnych terenów Rzeczpospolitej nie weszła wówczas jednak Suwalszczyzna. Ziemie te pozostawały nadal pod okupacją niemiecką w ramach tzw. Ober-Ostu. Sprawa włączenia tych obszarów w obręb państwa polskiego była wciąż sprawą otwartą, głównie ze względu na spodziewany atak wojsk bolszewickich, dla których oddziały niemieckie stanowiły barierę.
11 listopada 1918 r. na cmentarzu suwalskim odbyła się koncentracja alarmowa oddziałów POW z okręgu suwalskiego, podległych lokalnemu komendantowi POW - Aleksandrowi Putrze.
Pisze o tym Władysław Panek:  „W dniu 11 listopada 1918 r. na skutek otrzymanego rozkazu stawiłem się z wielu innymi pod miasto Suwałki w celu rozbrojenia kwaterującego w Suwałkach oddziału niemieckiego, lecz z niewiadomego mi powodu tamże rozbrojenie nie nastąpiło i zmuszeni byliśmy rozejść się.”.
Członkowie sekcji pozostawali więc nadal w konspiracji, przygotowując się do udziału w narastającym konflikcie polsko-niemiecko-litewskim, gromadząc broń, sabotując niemieckie działania, doskonaląc zdolności strzeleckie i musztrę. W tym czasie zbiórki sekcji odbywały się w Suchorzeczu.
Akcja, w której wzięli udział motulscy peowiacy, to powstanie sejneńskie (23-25.08.1919). Jego celem było opanowanie powiatu sejneńskiego zajmowanego przez Niemców, a później Litwinów. Do Sejn wyruszyła część peowiaków okręgu suwalskiego, pod dowództwem podchorążego Łankiewicza, tworząc „samodzielną kompanię”. W życiorysie Władysława Panka znajduje się zapis:
„W dniu 19 sierpnia 1919 r. byłem zawiadomiony i wraz z całą sekcją wyruszyłem do wsi Sumowo i Orzechowo. Następnie w dniach 23-25 sierpnia 1919 r. brałem czynny udział w walkach na Sejny pod komendą p. Łankiewicza.”.
Samodzielna kompania pchor. Piotra Łankiewicza rozpoczęła swoją akcję pod Sejnami jeszcze w nocy. O godz. 1.00 rozbroiła załogę litewską w Krasnopolu, biorąc do niewoli oficerów i 40 jeńców. Po zostawieniu jednego plutonu, kompania wyruszyła na Ryżówkę. W zabudowaniach majątku wzięła do niewoli kapitana i 20 żołnierzy. W dalszym marszu żołnierze Łankiewicza zdobyli miejscowość Tartak (bez strat) wraz z załogą litewską (60 żołnierzy). Następnie, po przeorganizowaniu w miejscowości Tartak i zaopatrzeniu w furmanki, oczyścili z małych placówek litewskich miejscowość Wigry i wzdłuż rzeki Czarnej Hańczy skierowali się przez Wysoki Most i Biłogóry do Sejn.
W tym czasie powstańcy sejneńscy umocnili swe pozycje na przedpolach miasta. Wkrótce komendę nad Sejnami objął dowódca 1 kompanii pchor. Lech Juszczyk, który w porozumieniu z przedstawicielami lokalnych władz utworzył Tymczasowy Zarząd Miasta. Z więzienia wypuszczono wszystkich więźniów politycznych. Jednakże w nocy z 24 na 25 sierpnia jeden z księży litewskich (w kobiecym przebraniu) przedostał się do oddziałów litewskich, donosząc o liczebności i rozmieszczeniu sił polskich w Sejnach. Wkrótce (ok. 4.30) wojska litewskie wsparte oddziałami niemieckimi zaatakowały i po dwugodzinnej walce zajęły miasto.
Powstańcy broniąc się zawzięcie, ulegli przeważającym siłom przeciwnika i zmuszeni zostali do opuszczenia Sejn, pozostawiając tam ciężko rannych, których Litwini pomordowali. Zginęło 16 żołnierzy, w tym główny organizator powstania ppor. Rózga-Zawadzki. Kompania pchor. Łankiewicza po rozbrojeniu kolejnych litewskich placówek (Żubryn, Macharce...) dotarła do Sejn 25 sierpnia około godz. 8.00. Przybył także pododdział karabinów maszynowych 41 pułku piechoty. Rozpoczęto kontratak. Po zaciętych walkach miasto odzyskano, jednakże w trakcie obecności oddziałów litewsko- niemieckich bardzo ucierpiała ludność cywilna.
Po ukończeniu akcji pod Sejnami W. Panek wrócił do domu. We wrześniu 1919 r. jako ochotnik wstąpił do 41 pułku piechoty Wojska Polskiego.
Służba żołnierska zaprowadziła go w trakcie wojny polsko-bolszewickiej pod Warszawę. Podążał szlakiem, który wyznaczają groby Polaków poległych pod Mińskiem, w Kijowie, Grodnie, Ostrołęce, Modlinie, Warszawie... W. Panek służył w wojsku do 23 grudnia 1921 r. 41 pułk piechoty skoszarowany był w Suwałkach. Tam jego żołnierze brali udział w pracach na rzecz miasta, gdzie zarazem odbudowano i powiększono suwalskie koszary.                                                            
Po wojnie żołnierze odrodzonego Wojska Polskiego powracali najczęściej do wsi, z których się wywodzili, pozostając w rodzinnych gospodarstwach lub przenosząc się wkrótce na ziemie uzyskane w nagrodę za służbę ojczyźnie. W. Panek i jego koledzy otrzymali nadania ziemskie i odznaczenia. W jego życiorysie znajduje się zapis:
„Dostałem odznaczenia i pochwały: medal za wojnę 1918 i 1921 r., rozk. D.O.K. 3 nr 28, następnie zostałem odznaczony medalem niepodległości”.
W. Panek należał do tzw. czynnych peowiaków. Brał aktywny udział w spotkaniach POW, zjazdach i zlotach. Odbywały się one w różnych miejscach: Filipowie, Suwałkach, Sejnach, Grodnie... Często były to spotkania okolicznościowe, np. upamiętniające szczególne dla POW i piłsudczyków okazje, jak bój pod Lidą, rocznica powstania sejneńskiego i inne.
W Legitymacji Członkowskiej Związku Peowiaków znajdowało się "Wyznanie Peowiaka", zawierające deklarację ideową byłych peowiaków:
„1.    Związek Peowiaków jest ściśle związany z tradycją Polskiej Organizacji Wojskowej, stworzonej i kształconej przez Komendanta Józefa Piłsudskiego dla najszczytniejszej służby Ojczyźnie.
2.    Bogactwem i przywilejem Związku Peowiaków jest przeszłość POW krwią i miłością zaznaczona na fundamentach wyzwalającej się Polski. Najwyższą powinnością wszystkich Peowiaków jest utrwalenie w sercach Polaków twórczych haseł i wskazań Wielkiego Budowniczego Zmartwychwstałej Ojczyzny, a Ukochanego Wodza Naszego Marszałka Józefa Piłsudskiego. Prowadzić one winny następne pokolenia do chwały, jak nas prowadziły do wolnej i potężnej Rzeczpospolitej.
3.    Peowiak musi być zawsze wiernym złożonemu przed laty ślubowaniu, że w każdej chwili gotów jest oddać życie i zdrowie Ojczyźnie i, że uważa służbę dla Państwa za zaszczytny obowiązek .
4.    Peowiak musi być czynnym obywatelem kraju, w miarę swych uzdolnień i sił, bo wstąpił do szeregów dla pracy ofiarnej i świadomej celu - dobra Ojczyzny.
5.    Peowiak musi być opanowanym karnym, chętnym, punktualnym i ścisłym  wykonawcą zarządzeń swych Władz, tak państwowych jak i związkowych, bo w ten sposób zapobiega rozproszeniu energii państwa i związku.
6.    Peowiak ceni najwyżej w sobie i współobywatelach dzielność i godność osobistą, godnie i dumnie nosi miano Peowiaka. W pracy wyróżnia go nastrój wysoki i pełen powagi, oraz wytrwałość i równowaga bez względu na przeciwności.
7.    Peowiak nie pozwoli na zniesławienie Majestatu Rzeczypospolitej i jej uosobienia, Prezydenta oraz Pierwszego Marszałka Polski a Komendanta Głównego Generała Edwarda Rydza-Śmigłego.
8.    Peowiak pamięta o tem, że służy wielkiej sprawie, całym więc życiem świadczy, iż rozumie doniosłość celu swej pracy i wysoką odpowiedzialność, jaką wziął na siebie, wstępując do Związku. Zawsze i wszędzie stara się świecić przykładem otoczeniu, wzmacniając wiarę w siły narodu, zwalczając ciemnotę, warcholstwo, sobkostwo i prywatę, które  zgubiły ongiś Polskę.
9.    Peowiak walczył o wolność wszystkich Polaków, szanuje więc przekonania wszystkich współobywateli, o ile zdążają do dobra ludzkości i dobra Rzeczypospolitej, przeciwne tępi jak najostrzej.
10.    Wszyscy Peowiacy są sobie równi. Peowiak jest serdecznym, oddanym bratem Peowiakowi. Peowiak ma prawo żądać wszelkiej pomocy od Peowiaka i bezinteresownego sprawiedliwego poparcia.".

Gdy w 1935 r. zmarł Józef Piłsudski, na jego pogrzebie obecni byli członkowie POW z Motul. Władysław Panek i członkowie motulskiej sekcji POW towarzyszyli konwojowi przewożącemu serce Marszałka do Wilna.
W sierpniu 1939 r. dawni peowiacy z Motul, jako żołnierze 41 pułku piechoty Wojska Polskiego, znowu zostali powołani pod broń.

Bibliografia:

  • W. Panek, Życiorys, zbiory prywatne
  • "Peowiak. Oficjalny Organ Związku Peowiaków" 1930, nr 3
  • K. Skłodowski, Dzisiaj ziemia wasza jest wolną, Suwałki 2009

Artykuł udostępniony dzięki uprzejmości p. Katarzyny Panek, nauczycielki historii i WOS w Zespole Szkół w Filipowie, wnuczki peowiaka – Władysława Panka, założycielki strony Historykon.net.

Autor: Katarzyna Panek

Koledzy Władysława Panka z POW, zbiory prywatne

Władysław Panek z braćmi i kolegą, zbiory prywatne

Związek Peowiaków Zarząd Główny w Warszawie, Legitymacja członkowska nr 10721, zbiory prytwane

M. Rola - odznaczony Krzyżem Virtuti Militari za udział w wojnie polsko-bolszewickiej, zbiory prywatne

Władysław Panek w 41 pułku piechoty, zbiory prywatne

Pokazuj podpowiedzi