HISTORIA LEGIONÓW

Jaka była rola Józefa Piłsudskiego oraz Legionów w odzyskaniu przez Polskę niepodległości? Czy istnieje jeden punkt widzenia na wydarzenia lat 1914-1918? Na ile sposobów można opowiedzieć tę samą historię?

Zapraszamy do zapoznania się z wielogłosową opowieścią o Legionach. Historie legionowe opowiadają członkowie rodzin, których bliscy walczyli o niepodległość Polski, pamiątki – niemi świadkowie wydarzeń, historycy przy pomocy „pióra” i źródeł oraz fotografie, na których utrwalony został świat widziany oczami legionistów.

Śledź z nami polską drogę do niepodległości. Co miesiąc nowa dawka informacji o wydarzeniach sprzed stu lat!

Historia Legionów powrót

Pierwszy rok wojny

Józef Piłsudski i Kazimierz Sosnkowski na czele oddziału Związku Strzeleckiego podczas przemarszu ze Stróży do Zakopanego, sierpień 1913, nr inw. MJP/5931

Nadzieje, z jakimi Józef Piłsudski wysyłał 6 sierpnia 1914 strzelców z Oleandrów, nie spełniły się. Po roku sprawa polska znajdowała się wciąż w martwym punkcie. Austro-Węgry nie złożyły żadnej deklaracji. Zabiegali o nią politycy Naczelnego Komitetu Narodowego. Ale przez ten czas Piłsudski budował konsekwentnie solidarność i odrębność swojego oddziału – 1 pułku, a potem I Brygady. Traktował go, jak i całe Legiony, jako kartę przetargową w grze politycznej o Polskę. Rosła też legenda Komendanta, jako tego, który pobudził społeczeństwo do czynu zbrojnego.

 

5 sierpnia 1915 roku Józef Piłsudski wydał rozkaz w związku z pierwszą rocznicą rozpoczęcia wojny, a zarazem wymarszu Pierwszej Kompanii Kadrowej. „Cały świat stanął wtedy do boju. Nie chciałem pozwolić, by w czasie, gdy na żywym ciele naszej ojczyzny miano wyrąbać mieczami nowe granice państw i narodów, samych tylko Polaków przy tym brakowało. Nie chciałem dopuścić, by na szalach losów, ważących się nad naszymi głowami, na szalach, na które miecze rzucono, zabrakło szabli polskiej”. [Pisma zbiorowe Józefa Piłsudskiego, tom IV, Warszawa 1937]

Dowódca I Brygady przypominał, że rozpoczął wojnę z „garścią małą ludzi, źle uzbrojonych i źle wyposażonych”. Komentował, że nie była to godna reprezentacja dwudziestomilionowego narodu. Polacy, w ocenie Piłsudskiego, zachowywali się biernie, a wybuch wojny zaskoczył ich. Piłsudski stwierdzał, że w ciągu roku spędzonego przez legionistów na wojnie, kształtował się „typ żołnierza, jakiego nie znała Polska”: spokojnego, wytrwałego, przygotowanego na długą i żmudną pracę. Rzeczywiście, było to zjawisko niezwykłe. Ochotnicy, bez klasycznego przeszkolenia wojskowego – przynajmniej ci wstępujący w szeregi w pierwszych miesiącach wojny – dobrze zdali egzamin na polu bitwy. Piłsudski stwierdzał, że „olbrzymich triumfów” nie może im pogratulować. Ale postawa moralna żołnierzy była bardzo dobra. Wykazali się determinacją zarówno w ataku, jak i obronie, zaciętością i uporem w walce. Już po bitwie pod Łowczówkiem, w styczniu 1915 roku Piłsudski pisał w rozkazie: „Pięć miesięcy krwawej i ciężkiej pracy dało nam sławę pierwszorzędnego wojska. [Pisma zbiorowe Józefa Piłsudskiego, t. IV, Warszawa 1937]

Po ciężkich walkach I Brygady pod Konarami w maju 1915 Józef Piłsudski wyznawał w rozkazie, że miał w trakcie boju obawy, co do postawy żołnierzy. Ale sprostali zadaniu. W rozkazie z 5 sierpnia 1915 r. Piłsudski nazwał swoich żołnierzy nie tylko awangardą wojenną Polski, ale także „awangardą moralną”. Kończył ten rozkaz wezwaniem: „idźcie czynem wojennym budzić Polskę do zmartwychwstania”. Z taką właśnie ideą wyprawiał Piłsudski rok wcześniej strzelców na wojnę. Mówił wówczas, 3 sierpnia 1914 r. do żołnierzy Pierwszej Kompanii Kadrowej o walce za oswobodzenie ojczyzny. Wojsko miało być narzędziem jego polityki, zmierzającej do odbudowy niepodległego państwa polskiego.

Przybliżać do tego celu miało, w rachubach i nadziejach Piłsudskiego, powstanie na ziemiach Królestwa Polskiego. Mieli je rozniecić jego strzelcy. Tak się jednak nie stało. Znaczna część społeczeństwa zaboru rosyjskiego odnosiła się z rezerwą, a nawet niechętnie do legionistów, choć nosili orły na czapkach. Miało to wiele przyczyn. W Królestwie pamiętano represje rosyjskie po powstaniu styczniowym i nie chciano ewentualnej powtórki. Silnie oddziaływała antyniemiecka propaganda endecka, a strzelcy byli towarzyszami broni armii austro-węgierskiej, sojusznika Niemiec. Postrzegano ich także jako socjalistów, czyli rewolucjonistów i bezbożników.

Piłsudski był zawiedziony. A Austriacy – źli. To, że antyrosyjskie powstanie nie wybuchło, nie było dla Wiednia aż tak istotnie. Znacznie poważniejszą – i niedopuszczalną z austriackiego punktu widzenia sprawą – było organizowanie na terenie Królestwa Polskiego przez ludzi Piłsudskiego Komisariatów Wojskowych Rządu Narodowego, czyli polskiej administracji. 13 sierpnia 1914 r. austriackie władze wojskowe zażądały od Piłsudskiego albo rozwiązania oddziałów strzeleckich, albo wstąpienia strzelców do armii austriackiej. Ponieważ domagały się też by złożył dowództwo, oznaczało to kres jego militarnej – ale zarazem politycznej inicjatywy.

Plany Piłsudskiego waliły się w gruzy, lecz 16 sierpnia powstał, w wyniku porozumienia stronnictw galicyjskich, Naczelny Komitet Narodowy. Politycy, z Juliuszem Leo na czele, uzyskali w poprzednich dniach w Wiedniu zgodę na formowanie Legionów Polskich. Mieli cele mniej śmiałe niż Piłsudski, deklarujący walkę o niepodległość. Byli zwolennikami rozwiązania austro-polskiego, to jest przyłączenia Królestwa Polskiego do Galicji i uczynienia z ziem polskich trzeciego członu monarchii. Legiony miały być argumentem w walce o takie właśnie rozwiązanie.

22 sierpnia Piłsudski złożył akces swoich strzelców do Legionów, Dzięki temu uratował zwartą formację swoich zwolenników. Stała się ona 1 pułkiem piechoty Legionów Polskich. W rozkazie do żołnierzy nie omieszkał napisać, że są oni przodownikami „walki narodu o niepodległość”.
„Dla naczelnej, głównej idei Piłsudskiego, wykładnia polityczna NKN staje się ciężkim kompromisem. Zmuszony okolicznościami Piłsudski przyjmuje opiekę NKN, a więc tym samym i Austrii nad podległymi mu żołnierzami.” [W. Lipiński, Wielki Marszałek, Warszawa 1936].

Piłsudski będzie walczył z tą podwójną opieką. Z Austriakami od razu, a po jakimś czasie także z NKN, głoszącym rozwiązanie austro-polskie. Skoro jego oddział utracił samodzielność, stając się częścią Legionów, Piłsudski starał się o jak największą niezależność, początkowo 1 pułku, a następnie I Brygady. Nie pozwolił założyć czarnożółtych opasek austriackiego landszturmu, w obawie, by, jak powiedział, nie sprofanowano zaprzyjaźnionych barw. 9 października Piłsudski ogłosił pierwsze nominacje oficerskie, bez wiedzy i zgody Austriaków oraz Komendy Legionów. Oznaki oficerskie w I Brygadzie różniły się od tych używanych w II Brygadzie, tak samo jak czapki – w I Brygadzie były nimi maciejówki. Posunięcia Piłsudskiego zmierzały do wytworzenia odrębności i spoistości ideowej dowodzonego przez niego oddziału.

Pierwszy rok wojny spowodował wyraźny wzrost autorytetu i popularności Piłsudskiego. I to nie tylko w szeregach 1 pułku, a potem I Brygady. Zaczęła się rodzić jego legenda, jako tego, który pchnął społeczeństwo polskie do czynu niepodległościowego. Dał temu wyraz prof. Władysław Leopold Jaworski, prezes NKN. 22 grudnia 1915 roku mówił do Piłsudskiego podczas bankietu w Wiedniu: „Panie brygadierze. Dookoła ciebie i legionów na czele których stoisz, tworzy się już legenda opromieniająca ciebie sławą. (…) Jestem nią tak samo przejęty, jak wszyscy. (…) Jedynym, który miał zdolność decyzji, zdolność ryzyka, bez którego nie ma wojny, byłeś ty, panie brygadierze. Porwałeś za sobą społeczeństwo za czynem przez ciebie stworzonym”. [Legiony polskie 16 sierpnia 1914, Piotrków 1916]

W tym samym czasie został wydany „Kalendarz Legionów Polskich na Rok Pański 1915”. Juliusz Kaden-Bandrowski, oficer I Brygady, zamieścił w nim tekst „Piłsudczycy”, budujący legendę Komendanta i jego najbliższych współpracowników. „Ludzi tych wzięła już na ogromne swe skrzydła Historia i nikt jeszcze nie wie, na wyżynę, jakiej zasługi ich poniesie. Teraz stoją w kurzu i w dymie, w trzasku, w zgiełku walki, we wszystkich wspaniałościach i całej grozie wojny. Mogą powiedzieć, iż spełnili wielkie przeznaczenie, co więcej, że przeznaczenie to odkryli krótkowzrocznym oczom ogółu”. [Kalendarz Legionów Polskich na Rok Pański 1915, Wiedeń]

Budowanie odrębności I Brygady było działaniem politycznym. Lecz wielka polityka pozostawała w pierwszym roku wojny poza zasięgiem Piłsudskiego. Próbował ją uprawiać NKN. Jednak zabiegi polityków galicyjskich nie przyniosły wyczekiwanej deklaracji Wiednia w sprawie polskiej. Dlatego też Piłsudski zaczął powątpiewać w sens przelewania krwi żołnierzy Legionów. Skoro brakowało perspektyw dla Polaków, oznaczało to, że legioniści walczą i giną za Austrię. A na to nie chciał się zgodzić.

30 kwietnia Piłsudski pisał do Władysława Leopolda Jaworskiego: „Po tylu zawodach i upokorzeniach za krew przelaną dla Austrii nie mam wielkiego zaufania, czy nowe obietnice będą ziszczone i czy wreszcie tak długo rozłączeniu spotkamy się we wspólnym obozie z naszymi braćmi. Bez koncesji ze strony Austrii krew przelewana wydawać się musi tak bezcelową a okrutna zabawą”. [Wacław Jędrzejewicz, Janusz Cisek, Kalendarium życia Józefa Piłsudskiego 1867-1935, tom 1, Kraków, Łomianki 2006] Dlatego też Piłsudski chciał wstrzymania werbunku do Legionów. Także dlatego, by nie pokazać słabości wpływów obozu niepodległościowego w Królestwie Polskim. Jego społeczeństwo w dalszym ciągu nie było skore poprzeć masowo idei legionowej.

W tej sprawie rozeszły się drogi Piłsudskiego z Departamentem Wojskowym NKN, na czele z pułkownikiem Władysławem Sikorskim, uważającym, że trzeba wzmacniać Legiony. Było też rozejście się polityczne z NKN. 11 czerwca pisał do Sikorskiego: „Wy gwałtownie budujecie, ja staram się o zorganizowanie Królestwa samodzielnie, poza NKN, jako argumentu mniej związanego z wszelką władzą, nawet jako argumentu przeciwko NKN”. [Pisma zbiorowe Józefa Piłsudskiego, t. IV, Warszawa 1937]

Politycznie niewiele z tych planów wyszło, natomiast Piłsudski wzmacniał Polską Organizację Wojskową. Było to tajne wojsko, podległe tylko jemu. To właśnie członkowie POW zgotowali mu gorące powitanie w Warszawie, 15 sierpnia 1915 r., po opuszczeniu miasta przez Rosjan. Austriacy i Niemcy, zdając sobie sprawę, że Piłsudski nie zamierza się ograniczyć do roli dowódcy brygady, lecz ma aspiracje polityczne, kazali mu opuścić dawną stolicę Polski. Walery Sławek, jeden z najbliższych współpracowników Piłsudskiego, tak wspominał ówczesne jego stanowisko: „Komendant wraca do zagadnienia, że rekrut z Królestwa nie może być mobilizowany przez państwa centralne. Państwa centralne mogą otrzymać pomoc, ale muszą w zamian za to zalegalizować zagadnienie polskie w formie politycznej i dać polityczne gwarancje”. [W. Jędrzejewicz, J.Cisek, Kalendarium życia Józefa Piłsudskiego 1867-1935, t. 1, Kraków, Łomianki 2006]

Nie był to jednak dobry czas na rozmowy z Austriakami i Niemcami o sprawie polskiej i na przedstawianie oczekiwań oraz żądań. Państwa centralne były wówczas silne. Nie zamierzały więc składać żadnych deklaracji w sprawie polskiej. 20 czerwca prezes NKN, Władysław Leopold Jaworski informował na zjeździe delegatów powiatowych komitetów narodowych, że na początku miesiąca miesiąca NKN wysłał memoriał do austriackiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, przedstawiający konieczność zajęcia przez Wiedeń stanowiska w sprawie polskiej. Odzewu nie było. [Legiony polskie 16 sierpnia 1914, Piotrków 1916]

Sytuacja miała się zmienić dopiero rok później, latem i jesienią 1916 r. Niemcom i Austro-Węgrom zaczęło brakować rezerw ludzkich. Liczyli więc na Polaków, którzy mogliby zasilić Legiony. Także pod wpływem świetnej postawy legionowych brygad, zademonstrowanej kolejny raz w bitwie pod Kostiuchnówką w lipcu 1916 r., wydany został przez cesarzy Niemiec i Austro-Węgier, akt 5 listopada 1916 r., proklamujący powstanie Królestwa Polskiego. Był to krok w kierunku odzyskania niepodległości przez Polskę.

Bibliografia:

  • W.Jędrzejewicz, J. Cisek, Kalendarium życia Józefa Piłsudskiego 1867-1935, t. 1, Kraków, Łomianki 2006
  • Kalendarz Legionów Polskich na Rok Pański 1915, Wiedeń 1915
  • Legiony polskie 16 sierpnia 1914-16 sierpnia 1916, Piotrków 1916
  • Pisma zbiorowe Józefa Piłsudskiego, t. IV, Warszawa 1937
  • W. Lipiński, Wielki Marszałek, Warszawa 1936
Autor: Tomasz Stańczyk

Wjazd Komendanta Józefa Piłsudskiego na czele Pierwszej Kompanii Kadrowej do Kielc, Komendant przyjmuje meldunek od Czesława Bonkiewicza 12 sierpnia 1914, nr inw. MJP/52/3

 

Józef Piłsudski na Kasztance na drodze z Limanowej do Kamienicy, 10 grudnia 1914, zbiory Fundacji Rodziny Józefa Piłsudskiego w depozycie w Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku

Józef Piłsudski wśród oficerów I Brygady, w dniu swoich imienin, Grudzyny, 19 marca 1915 r., nr inw. MJP/52/26/1

Przegląd I Brygady w Kętach przez Komendanta Józefa Piłsudskiego w towarzystwie przedstawicieli Naczelnego Komitetu Narodowego, luty 1915, nr inw. MJP/52/8/1

Brygadier Józef Piłsudski, marzec 1915, zbiory prywatne w depozycie w Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku

Józef Piłsudski przyjmuje defiladę w czasie ćwiczeń polowych POW. Od lewej stoją: Bogusław Miedziński, Tadeusz Kasprzycki, Jan Opieliński, defiladę prowadzi Stefan Pomarański, nr inw. MJP/380

 

Pokazuj podpowiedzi