HISTORIA LEGIONÓW

Jaka była rola Józefa Piłsudskiego oraz Legionów w odzyskaniu przez Polskę niepodległości? Czy istnieje jeden punkt widzenia na wydarzenia lat 1914-1918? Na ile sposobów można opowiedzieć tę samą historię?

Zapraszamy do zapoznania się z wielogłosową opowieścią o Legionach. Historie legionowe opowiadają członkowie rodzin, których bliscy walczyli o niepodległość Polski, pamiątki – niemi świadkowie wydarzeń, historycy przy pomocy „pióra” i źródeł oraz fotografie, na których utrwalony został świat widziany oczami legionistów.

Śledź z nami polską drogę do niepodległości. Co miesiąc nowa dawka informacji o wydarzeniach sprzed stu lat!

Źródła powrót

19 kwietnia 1915, Zapis w dzienniku polowym Sławoja Felicjana Składkowskiego o nastrojach wśród żołnierzy armii austriackiej

Wczoraj komendant Wyrwa chodził ingerować do komendanta austriackiego batalionu, który sąsiaduje z nami, w sprawie zachowania się Czechów. Chodzą oni wśród naszych chłopców, dziwiąc się, że jeszcze tu stoimy, że lada dzień nas „wyfasują”, bo Moskale są na Węgrzech itd.

Austriak rozkładał tylko ręce, mówił, że nie wie o tym, ale co ma robić. W jego batalionie wszyscy pewni żołnierze, przeważnie Niemcy, mają na czapce S= sicher – pewny! Taki „sicher” nic nie robi cały dzień. Na resztę żołnierzy zupełnie liczyć nie można: jedzą, kopią okopy bardzo starannie, codziennie coś w nich dłubią i myślą o tym, jak by się poddać i zakończyć wojnę. Toteż, gdy postawią ich na wedecie, giną jak kamień w wodę – oczywista wieją do Moskali. Celują w tym Czesi.

Oto obraz „armii” austriackiej. Mają oni zupełnie dosyć wojny. Są tylko terroryzowani przez Niemców. Toż jeden oficer austriacki powiedział, że gdyby Prusacy prowadzili wojnę z Austriakami, to ze strony Austriaków dano by tylko jedną, jedyną komendę: „Zum Gebet” – do modlitwy. Potem poddaliby się.

S. F. Składkowski, Moja służba w Brygadzie, Warszawa 1932 

Pokazuj podpowiedzi