HISTORIA LEGIONÓW

Jaka była rola Józefa Piłsudskiego oraz Legionów w odzyskaniu przez Polskę niepodległości? Czy istnieje jeden punkt widzenia na wydarzenia lat 1914-1918? Na ile sposobów można opowiedzieć tę samą historię?

Zapraszamy do zapoznania się z wielogłosową opowieścią o Legionach. Historie legionowe opowiadają członkowie rodzin, których bliscy walczyli o niepodległość Polski, pamiątki – niemi świadkowie wydarzeń, historycy przy pomocy „pióra” i źródeł oraz fotografie, na których utrwalony został świat widziany oczami legionistów.

Śledź z nami polską drogę do niepodległości. Co miesiąc nowa dawka informacji o wydarzeniach sprzed stu lat!

Źródła powrót

Przełom 1914 i 1915, Fragmenty artykułu Juliusza Kadena-Bandrowskiego pt. „Piłsudczycy”.

Ludzi tych wzięła już na ogromne swe skrzydła Historya i nikt jeszcze nie wie, na wyżynę jakiej zasługi ich poniesie.  Teraz stoją w kurzu i w dymie, w zgiełku walki, we wszystkich wspaniałościach i w całej grozie wojny. Mogą powiedzieć, że spełnili wielkie przeznaczenie, co więcej, że przeznaczenie to odkryli krótkowzrocznym oczom ogółu. Mogą powiedzieć, że towarzyszyło im od zarania poczętego dzieła to wszystko, co towarzyszy trudom bohaterów.  Jeśli byśmy żyli w świecie legend, to legenda potężna owionęłaby głowy tych żołnierzy już za ich życia, bowiem istotnie legendarne jest to, czego dokonali.
Idą w huraganach walki, szeregiem, który co raz śmierć rozrywa, niepomni śmierci, a tak pewni powołania swego, jak ludzie, którzy wieczną jakowąś tajemnicę i prawdę posiedli.
Tą prostą tajemnicą i słuszną sprawą jest - że w boju jedynie, w przelewie krwi, w doznaniu śmierci, żywy naród ma prawo sięgać po sprawiedliwość.
Otóż tę prawdę głęboką i zacną uczynił Piłsudski podwaliną młodego militaryzmu polskiego, wokoło niej z jemu właściwą prostotą i czarem umiejąc zgromadzić podobnych sobie żołnierzy. (….)

Kto Go chce widzieć w momencie, w którym komendant niczego ukryć nie zdoła, niech patrzy na niego podczas bitw. Wtedy, gdy cała praca Brygadyera, gdy wysiłki całego jego życia, gdy idea wszystkich jego idei – gdy I Brygada I Legionu – idzie w ogień.
Tylko człowiek nadzwyczajny, wódz urodzony, może z takim humorem, z taką radością i nieopisanie subtelną pychą słać najdroższych sobie ludzi do walki.
Najdroższych, bo przecie wszystkich ich zna od dawna, pracował nad nimi, gdy jeszcze na ławie szkolnej   siedzieli, potężną dłonią wtłaczał ich w swe karby, gdy byli na uniwersytecie. (…)

Największą jego zaletą, prócz wszystkich cnót obywatela i żołnierza jest zasadnicza cecha wodza: umie wybrać ludzi, zaś wybrawszy, bez trudu i zachodu przepaja swoją ideą.
Ten czarujący talent sprawia, że pułk Piłsudskiego stanowi zwartą całość odrębną i (ponieważ komendant formalistyką nikogo nie krępuje) tak wielką bujność charakterów przedstawia.

 

Kalendarz „Legionów Polskich” na Rok Pański 1915, Wiedeń 1915, s. 77-79.

Pokazuj podpowiedzi