HISTORIA LEGIONÓW

Jaka była rola Józefa Piłsudskiego oraz Legionów w odzyskaniu przez Polskę niepodległości? Czy istnieje jeden punkt widzenia na wydarzenia lat 1914-1918? Na ile sposobów można opowiedzieć tę samą historię?

Zapraszamy do zapoznania się z wielogłosową opowieścią o Legionach. Historie legionowe opowiadają członkowie rodzin, których bliscy walczyli o niepodległość Polski, pamiątki – niemi świadkowie wydarzeń, historycy przy pomocy „pióra” i źródeł oraz fotografie, na których utrwalony został świat widziany oczami legionistów.

Śledź z nami polską drogę do niepodległości. Co miesiąc nowa dawka informacji o wydarzeniach sprzed stu lat!

Historia Legionów powrót

Legiony Polskie w liczbach

Widok cmentarza wojennego, ok. 1916, nr inw. MJP/5774

Według różnych źródeł Pierwsza Kompania Kadrowa liczyła od 144 do 172 żołnierzy. Gdy wyruszyła do Królestwa Polskiego w celu wywołania powstania narodowego, nikt nie spodziewał się, że lokalny konflikt europejski przerodzi się w wojnę światową, w której weźmie udział łącznie ponad 70,5 mln żołnierzy. W ślad za Strzelcami Józefa Piłsudskiego podążyło ok. 30 tys. ochotników, którzy zasilili szeregi Legionów Polskich.  Szacuje się, że w szczytowym momencie w formacji służyło ponad 20 tys. żołnierzy. Czymże więc była ta liczba wobec kilkumilowych armii walczących na frontach Wielkiej Wojny? A jednak rola Legionów Polskich okazała się znacznie większa, niż ktokolwiek mógł przypuszczać i wynikało to nie z liczby a wartości legionistów.

Wojnę, która wybuchła w 1914 r. bardzo szybko zaczęto określać jako światową, o czym przesądził jej zasięg terytorialny. Oprócz Europy konflikt ogarnął też część Azji i Afryki, tocząc się przy tym na morzach je otaczających. W historiografii francuskiej i brytyjskiej, jak również w polskiej sprzed 1939 r., wojnę tę nazywano „wielką”. Określenie to odnosiło się nie tylko do liczby uczestniczących w walkach krajów, ale przede wszystkim do skali ich zaangażowania. Konflikt, zwłaszcza na kontynencie europejskim, nabrał charakteru totalnego. Zmobilizowano wielomilionowe armie, których zaopatrywanie wymagało podporządkowania ekonomii na potrzeby przemysłu wojennego. Starty walczących w wielotygodniowych bitwach, toczonych na ogromnych przestrzeniach, szły w setki tysięcy rannych i zabitych. Przy takim ogromie działań wydawać by się mogło, że znaczenie Legionów Polskich – w strukturach których walczyło ogółem ok. 30 tys. żołnierzy – było marginalne. Ale nie wielkość formacji, a jej bitność i znaczenie okazały się w tym względzie decydujące.  

    

Wielka Wojna dogłębnie i nieodwracalnie zmieniła świat. Jej przebieg nie ograniczał się bowiem tylko do pól bitew i gabinetów polityków. Podczas trwania konfliktu zachodziły gruntowne przemiany w niemal każdej dziedzinie życia, ponieważ przez lata zaangażowane były niego nie tylko armie, lecz także całe społeczeństwa. Niemożność szybkiego rozstrzygnięcia wojny na frontach doprowadziła do walki na wyczerpanie, wymagającej mobilizacji całego potencjału państw. Przestawienie gospodarek, a przede wszystkim przemysłu, na tory wojenne wymagało wyrzeczeń od wszystkich ludzi. Powodowało nie tylko niedobory części towarów, ale nawet żywności, a w skrajnych przypadkach – głód. Jednocześnie miliony młodych mężczyzn opuściło swoje miejsca pracy i włożyło mundury. W rozbudowywanych intensywnie fabrykach wkrótce zastąpiły ich kobiety, co przyspieszyło emancypację i walkę o ich równouprawnienie. Użycie przez państwa kolonialne oddziałów złożonych z „kolorowych” żołnierzy obudziło z kolei aspiracje niepodległościowe wielu ujarzmionych dotąd narodów. Sprzęgło się to z osłabieniem metropolii, co w rezultacie zainicjowało rozpad imperiów. Największe jednak zmiany zaszły w sposobie prowadzenia walk.

Wielka Wojna była pierwszym konfliktem, w którym starły się armie złożone głównie z powołanych pod broń obywateli, a tylko w niewielkiej części z żołnierzy zawodowych. Zarazem pierwszy raz – a w przypadku większości krajów także ostatni – wystawione wojska osiągnęły tak kolosalną liczebność. Szacuje się, że podczas całej wojny wszystkie biorące w niej udział państwa zmobilizowały łącznie około 70,5 mln ludzi, co stanowiło ponad 7% ich populacji. W krajach europejskich, ponoszących główny ciężar wojny, odsetek ten był jeszcze wyższy. Francja powołała pod broń blisko 7,9 mln żołnierzy – oznaczało to, iż co piąty jej mieszkaniec służył w wojsku. Podobnie było w przypadku Niemiec (13,2 mln żołnierzy, czyli 19,5% mieszkańców) i Austro-Węgier (9 mln żołnierzy, tj. 15% mieszkańców). Najwięcej żołnierzy służyło w carskiej armii – łącznie powołano w niej pod broń 15,8 mln mężczyzn, co stanowiło 9,4% mieszkańców Imperium Rosyjskiego.

Według szacunkowych wyliczeń, podczas I wojny światowej zginęło lub zmarło wskutek prowadzonych walk około 11,5 mln ludzi. Większość z nich – prawie 9,5 mln – stanowili żołnierze. Oznacza to, że spośród walczących poległ jeden na ośmiu. Tak wysoka śmiertelność w znacznej mierze była skutkiem panujących na froncie prymitywnych warunków sanitarnych oraz niedostatecznej organizacji służb medycznych i logistycznych. Z tych powodów duża część z ok. 23 mln rannych w całej wojnie stała się inwalidami. Konflikt trwał 4 lata, 4 miesiące i 11 dni. Każdego z 1594 dni jego trwania średnio ok. 5-6 tys. żołnierzy traciło życie, a ok. 14,5 tys. odnosiło obrażenia. Zdarzały się jednak i takie dni, gdy straty walczących stron bywały wielokrotnie wyższe.

W porównaniu z olbrzymimi rozmiarami armii, które stanęły naprzeciw siebie w latach 1914-1918, Legiony Polskie były niewielką formacją. Według najnowszych badań, w ich szeregach służyło niemal 31 tys. osób. Należy przy tym zaznaczyć, że liczba ta obejmuje wszystkich, którzy przewinęli się w okresie I wojny światowej przez szeregi oddziałów uznawanych za legionowe. Oznacza to, że nie brano tu pod uwagę wyłącznie ścisłych dat formalnego istnienia Legionów Polskich (27 sierpnia 1914 – 20 września 1916), ale również okres wcześniejszy – obejmujący wymarsz Pierwszej Kompanii Kadrowej – i późniejszy. Policzono więc zarówno członków „Kadrówki”, jak i żołnierzy Polskiego Korpusu Posiłkowego. Liczba ponad 30 tys. żołnierzy może być niepełna, ale wydaje się bardzo bliska prawdzie. W szczytowym momencie formacja nie przekraczała zapewne ok. 20 tys. wojskowych, czyli mniej więcej tylu ludzi, ilu tworzyło słaby korpus w armiach zaborczych. Była to zatem siła stosunkowo znikoma, zwłaszcza w porównaniu do kilkumilionowych wojsk, walczących na liczącym tysiące kilometrów froncie wschodnim.

O znaczeniu Legionów Polskich nie przesądzała jednak ich liczebność. Zdawał sobie z tego sprawę Piłsudski, który świadomie nie dopuszczał do ich rozbudowy. Nie chciał, by Polacy wykrwawiali się w boju, wobec braku deklaracji politycznych ze strony Austro-Węgier i Niemiec odnośnie do sprawie polskiej. Po mistrzowsku wyważył skalę zaangażowania Legionów, tak by mieć argumenty w sporze z władzami państw centralnych, a jednocześnie nie narazić formacji na zbyt duże straty. Służyli w niej bowiem ludzie niezwykli – śmiali patrioci, gotowi ginąć za niepodległą Polskę. Legiony złożone były wyłącznie z ochotników i tym właśnie wyróżniały się w morzu innych jednostek wojskowych. Gdy w pozostałych armiach szerzyły się dezercje – nierzadkie były przypadki ucieczek bądź kapitulacji całych oddziałów – w Legionach zjawisko to nie występowało. W przeciwieństwie do zdecydowanej większości żołnierzy innych armii, którzy myśleli głównie o tym by przeżyć, legioniści chcieli się bić i zwyciężać. Ową wytrwałość i determinację w boju wykorzystał Piłsudski do przekonania walczących państw, że warto mieć w Polakach sojusznika, a nie wroga.

Legiony Polskie szybko obrosły legendą wśród rodaków i choć nie brakowało krytyków współpracy formacji z państwami centralnymi, to jej powstanie dla wielu oznaczało odrodzenie się regularnego wojska polskiego. Waleczna postawa i sukcesy legionistów, zręcznie wykorzystane politycznie przez Piłsudskiego, uruchomiły licytację sprawy niepodległości Polski i pośrednio doprowadziły do powstania polskich formacji wojskowych u boku innych armii. Niemniej gra polityczna Komendanta nie byłaby możliwa bez wiary i poświęcenia samych walczących. Czyny każdego z nich, składające się na wspólny wysiłek zbrojny, okazały się mieć znaczenie o wymiarze strategicznym, daleko większym, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Dlatego tak ważne jest udokumentowanie losów i uhonorowanie każdego z legionistów, czego jednym ze sposobów stanowi uruchomienie przez Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku – w setną rocznicę powstania formacji – imiennego wykazu żołnierzy służących w  Legionach Polskich.  

 

Bibliografia:

  • I. Becket, Pierwsza wojna światowa 1914-1918, Warszawa 2009
  • A. Chwalba, Samobójstwo Europy. Wielka Wojna 1914-1918, Kraków 2014
  • M. Gilbert, Pierwsza wojna światowa, Poznań 2003
  • W. Lipiński, Walka zbrojna o niepodległość Polski w latach 1905–1918, Wolumen, Warszawa 1990
  • J. Pajewski, Pierwsza wojna światowa 1914­-1918, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Wrocław 1991
  • J. Piłsudski, O wartości żołnierza Legionów, Warszawa 1923
  • Wielka historja powszechna, t. 7: Wielka Wojna 1814-1918, cz. I i II, Warszawa 1937
  • M. Wrzosek, Polski czyn zbrojny podczas pierwszej wojny światowej 1914-1918, Warszawa 1990

 

Autor: Wojciech Markert

Niemieckie działania wojenne na ziemiach polskich, 1914-1915, nr inw. MJP/3620/2

Niemieckie działania wojenne na ziemiach polskich, 1914-1915, nr inw. MJP/3620/4

Niemieckie działania wojenne na ziemiach polskich, 1914-1915, nr inw. MJP/3620/7

Niemieckie działania wojenne na ziemiach polskich, 1914-1915, nr inw. MJP/3620/8

Niemieckie działania wojenne na ziemiach polskich, 1914-1915, nr inw. MJP/3620/9

Niemieckie działania wojenne na ziemiach polskich, 1914-1915, nr inw. MJP/3620/9_d

Pokazuj podpowiedzi