HISTORIA LEGIONÓW

Jaka była rola Józefa Piłsudskiego oraz Legionów w odzyskaniu przez Polskę niepodległości? Czy istnieje jeden punkt widzenia na wydarzenia lat 1914-1918? Na ile sposobów można opowiedzieć tę samą historię?

Zapraszamy do zapoznania się z wielogłosową opowieścią o Legionach. Historie legionowe opowiadają członkowie rodzin, których bliscy walczyli o niepodległość Polski, pamiątki – niemi świadkowie wydarzeń, historycy przy pomocy „pióra” i źródeł oraz fotografie, na których utrwalony został świat widziany oczami legionistów.

Śledź z nami polską drogę do niepodległości. Co miesiąc nowa dawka informacji o wydarzeniach sprzed stu lat!

Historia Legionów powrót

Kryzys przysięgowy Legionów Polskich

Baraki w obozie internowania legionistów w Huszt, 1918, nr inw. MJP/52/195

Przysięga wojskowa jest najwyższym zobowiązaniem żołnierza wobec własnego państwa i narodu. W jej treści wyrażone są cele i zadania stawiane żołnierzom. Zwykle publiczna odmowa złożenia przysięgi przez żołnierza staje się wydarzeniem i jest szeroko komentowana w mediach. Tym bardziej, odmowa złożenia przysięgi przez całe pułki składające się z frontowego żołnierza. To już jest skandal i sensacja. Taką sensacją stała się też odmowa złożenia przysięgi „wiernego dotrzymania braterstwa broni wojskom Niemiec i Austro-Węgier” przez legionistów w lipcu 1917 roku.

Plany rozbudowy Legionów Polskich

W dniu 18 października 1916 roku, podczas konferencji w niemieckiej kwaterze głównej w Pszczynie, przedstawiciele państw centralnych zaaprobowali plan gen. Hansa von Beselera dotyczący rozbudowy Legionów Polskich z trzech brygad do siły czterech dywizji piechoty (po trzy pułki piechoty, dwa szwadrony kawalerii i sześć baterii artylerii każda). Plan wymagał proklamowania utworzenia państwa polskiego oraz jak najszybszego ogłoszenia werbunku. Pomimo, że przedstawiciele zaprzyjaźnionych armii mieli podobny pogląd na sytuację na froncie, która wymagała formowania nowych dywizji, pertraktacje dotyczące np. formuły przysięgi wojskowej przewidzianej dla legionistów trwały aż do połowy 1917 roku. Legiony Polskie przeformowano na Polski Korpus Posiłkowy, który wydzielono z armii austriackiej i przekazano gen. Beselerowi jako zawiązek przyszłej armii polskiej. W dalszym ciągu używano nazwy „Legiony Polskie”. W listopadzie, decyzją Beselera, oddziały legionowe przeniesiono z rejonu Baranowicz do Królestwa, na teren okupacji niemieckiej. Ogłoszony po Akcie 5 Listopada werbunek nie przyniósł jednak oczekiwanych rezultatów. Od 1 stycznia 1917 roku oddziały legionowe, liczące ponad 21 tysięcy żołnierzy, przeszły na etat i zaopatrzenie niemieckie. Jednak żołd i pobory oficerskie nadal pochodziły z kasy armii austriacko-węgierskiej i były wypłacane w markach niemieckich.
Do oddziałów przydzielono niemieckich instruktorów. W pułkach zorganizowano kursy oficerskie i podoficerskie celem przygotowania kadry dla przyszłych czterech dywizji. Wszyscy kandydaci na oficerów i podoficerów posiadali roczny lub dwuletni staż frontowy. Brakowało im tylko wiedzy teoretycznej.

Tymczasowa Rada Stanu

W dniu 15 stycznia 1917 roku rozpoczęła swoją działalność Tymczasowa Rada Stanu powołana przez niemieckie władze okupacyjne. W jej skład został powołany zdymisjonowany z Legionów Józef Piłsudski jako przewodniczący Komisji Wojskowej. Wnioski, dezyderaty i projekty dotyczące rozbudowy wojska narodowego, wypracowane w Komisji i przyjęte przez TRS zostały przekazane komisarzom władz okupacyjnych, lecz pozostały bez odpowiedzi. Z kolejnej tury austriacko-niemieckich rokowań w Pszczynie dotarła do Warszawy informacja o decyzji wysłania Legionów na front i budowy polskiego wojska bez udziału legionistów. W tej sytuacji TRS zagroziła swoją dymisją. Po przystąpieniu w dniu 5 kwietnia 1917 roku Stanów Zjednoczonych do wojny, sytuacja państw centralnych uległa zmianie i władze okupacyjne obiecały przekazać Legiony Królestwu Polskiemu. W rzeczywistości cesarz Karol I przekazał je „do rozporządzenia generał-gubernatora warszawskiego” czyli gen. von Beselera.  Na znak protestu, ze stanowiska Komendanta Legionów, ustąpił gen. Stanisław Szeptycki. Beseler przy swoim urzędzie powołał Abteilung fur Polnische Wehrmacht (Oddział do Spraw Polskiej Siły Zbrojnej) oraz Inspekcję Wyszkolenia PSZ. Z początkiem maja 1917 roku zgodnie z poleceniem wydanym przez Abteilung fur Polnische Wehrmacht, każdy pułk zorganizował  kurs wyszkolenia Polskiej Siły Zbrojnej, na które kierowano wyłącznie poddanych rosyjskich (Królewiaków). Poddani austriaccy (Galicjanie) podlegali nadal Komendzie Legionów. Królewiacy przeszli pod niemieckie sądownictwo wojskowe a Galicjanie nadal podlegali pod austriackie. Usiłowano wprowadzić na wyposażenie mundury o kroju i barwie Wehrmachtu, jednak żaden z legionistów ich nie pobrał. Podczas zajęć na kursach wyszkolenia obowiązywały komendy w języku niemieckim. Te posunięcia władz okupacyjnych wywołały odruch buntu wśród legionistów. W dniu 17 maja w Ostrołęce odbył się konspiracyjny zjazd delegatów z poszczególnych pułków. Uchwalono wtedy żądania (przedstawione władzom niemieckim) dotyczące m.in. podporządkowania wojska Tymczasowej Radzie Stanu, uznanie języka polskiego jako urzędowego w wojsku polskim czy uznanie austriackich i niemieckich oficerów za instruktorów a nie za przełożonych. W odpowiedzi Niemcy rozwiązali kursy wyszkolenia w dwóch „pierwszobrygadowych” pułkach, pierwszym i piątym. Żądania legionistów były zbieżne z postulatami TRS, która dodatkowo uchwaliła, że żołnierze Galicjanie mogą przyjąć obywatelstwo Królestwa Polskiego. Do jego uzyskania wystarczyło zadokumentowanie woli poprzez złożenie podpisu na przygotowanych formularzach adresowanych do TRS (z prośbą o nadanie obywatelstwa) oraz „Do Jego Cesarskiej Apostolskiej Mości Karola I” (z prośbą o zwolnienie z poddaństwa austro-węgierskiego).

Kuriozalna rota przysięgi

Ustalona przez Okupantów i uzgodniona z Tymczasową Radą Stanu rota przysięgi brzmiała: „Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu, że Ojczyźnie mojej – Polskiemu Królestwu i memu przyszłemu królowi – na lądzie i wodzie i na każdem miejscu wiernie i uczciwie służyć będę, że w wojnie obecnej dotrzymam wiernie braterstwa broni wojskom Niemiec i Austro-Węgier oraz Państw z nimi sprzymierzonych, że będę przełożonych swych i dowódców słuchał, dawane mi rozkazy i przepisy wykonywał i w ogóle tak się zachowywał, abym mógł żyć i umierać jako mężny i prawy żołnierzy polski. Tak mi, Panie Boże, dopomóż”.
Na kilka dni przed zaplanowanym zaprzysiężeniem wojska Piłsudski złożył dymisję z Tymczasowej Rady Stanu. Była to zarazem wskazówka dla legionistów, dotycząca złożenia (a raczej niezłożenia) przysięgi. Składać ją mieli wyłącznie obywatele Królestwa. Kuriozalny był sam tekst przysięgi, którą legioniści mieli składać nie Tymczasowej Radzie Stanu ale osobie nieistniejącej czyli „przyszłemu królowi polskiemu” (była to wstawka autorstwa mjr. Włodzimierza Zagórskiego – byłego Szefa Sztabu Komendy Legionów). Drugim kuriozum było zobowiązanie żołnierzy do „wiernego dotrzymania braterstwa broni wojskom Niemiec i Austro-Węgier oraz państw z nimi sprzymierzonych”. Wymuszało to na wojsku kompetencje rządu polskiego, który jest uprawniony do decydowania o sojuszach wojskowych i politycznych.

Odprawa w Hotelu Brühla

W restauracji hotelu Brühla Piłsudski zarządził odprawę oficerami legionowymi, którym wyjaśnił sytuację:
„Nasza wspólna droga z Niemcami skończyła się. Rosja – nasz wspólny wróg w tej światowej wojnie, skończyła swoją rolę. Wspólny interes przestał istnieć. Wszystkie nasze i niemieckie interesy układają się przeciw sobie. W interesie Niemców leży przede wszystkim pobicie Aliantów, naszym – by Alianci pobili Niemców. Niemcy ogłosili jakąś ‘niepodległość’, by zjednać sobie naród polski: chcą by dał żołnierza do armii, dowodzonej przez pana Beselera. Tymczasem chcieliby chociaż reprezentację tej przyszłej armii polskiej, część dawnych Legionów, wsadzić do pociągów i wysłać na front zachodni, by pokazać światu, że Polacy są przeciw Francji i Anglii – przeciw Zachodowi. Dlatego też wy do tej „armii polskiej” nie pójdziecie”.
W oddziałach już wrzało. Większość żołnierzy, z dawnych pułków I i III Brygad Legionów, opowiadała się przeciw złożeniu przysięgi. Legioniści pułków dawnej II Brygady opowiadali się za złożeniem przysięgi. Jak pisał płk Marian Żegota-Januszajtis, „Wytrwać, wytrwać w mundurze sponiewieranym, ale z bronią i w Polsce. Nie dać się wyrzucić poza nawias stawania się Państwa i Wojska”.
W dniu 7 lipca oficerowie 5 pułku „Zuchowatych” wydali oświadczenie, w którym w imieniu pułku odmówili złożenia przysięgi w przygotowanym brzmieniu. Trzy dni później, na rozkaz Komendy legionów, dowódca pułku, mjr Mieczysław Ryś-Trojanowski oraz sygnatariusze oświadczenia zostali aresztowani i osadzeni w więzieniu przy ul. Dzikiej w Warszawie. Rada Żołnierska pułku zagroziła C.K Mendzie, jak nazywano Komendę LP, że wojsko ruszy na Warszawę uwolnić swoich dowódców. Komenda ustąpiła i aresztowanych oficerów wypuszczono.

Przysięga i odmowa przysięgi

Ze względu na nastroje bliskie buntu odwołano zaplanowane na 9 lipca na placu przed Cytadelą uroczyste zaprzysiężenie Legionów. W tym dniu odebrano przysięgę od części 3 pułku Legionów oraz Komendy legionów. Pozostałe pułki miały przysięgać w swoich garnizonach.  
W 1 pułku Legionów na polecenie płk. Januszajtisa, by wystąpili ci, którzy nie chcą przysięgać, „cały czworobok masy żołnierskiej, wraz z linią oficerską zachwiał się i poruszył naprzód”. Płk. Januszajtis stwierdził głośno, że kto nie chce przysięgać, nie jest godzien nosić broni. W odpowiedzi oficerowie odpięli szable i rzucili je mu pod nogi. W opinii świadka wydarzeń „scena ta przypomniała (…) żywcem obraz z trylogii Sienkiewicza, jak to pułkownicy rzucali swe buławy Radziwiłłowi pod nogi, czego nie uczynił jeden Kmicic. Tym ostatnim był teraz każdy, kto składał przysięgę, Szwedami – Niemcy, stronnikami króla Jana Kazimierza – my wszyscy”.
Podczas uroczystej zbiórki 1 pułku ułanów rtm. Mariusz Zaruski (artysta-malarz, poeta, taternik i żeglarz) zameldował służbiście i z uśmiechem płk. Zygmuntowi Zielińskiemu, że „w 1 pułku ułanów nikt przysięgi nie składa”.  
Na zbiórce do przysięgi w 5 pułku „Zuchowatych”, dowódca III Brygady, płk. Bolesław Roja powiedział: „Postąpicie tak, jak wam wasze serca i wasze sumienia nakazują!”. W pułku nie znalazł się ani jeden żołnierz, który złożyłby przysięgę. W podzięce słowa brygadiera, po zbiórce oficerowie pułku nieśli pułkownika Roję na rękach.

Epilog

Jak potem skrupulatnie wyliczono, w oddziałach liniowych Legionów Polskich odmówiło złożenia przysięgi prawie 74% legionistów. W pododdziałach i zakładach tyłowych Legionów odsetek ten wynosił prawie 66%.
Już 14 lipca Niemcy rozpoczęli aresztowania działaczy Polskiej Organizacji Wojskowej a w nocy 21 na 22 lipca aresztowali a następnie uwięzili Józefa Piłsudskiego oraz Kazimierza Sosnkowskiego. Królewiaków, którzy odmówili złożenia przysięgi wywieziono do obozów internowania, oficerów do Beniaminowa a szeregowych do Szczypiorna. Legioniści jechali do obozów internowania bez eskorty. Nikt nie uciekł. Przed nimi był najtrudniejszy etap w ich dotychczasowym żołnierskim życiu.
Królewiaków, którzy złożyli przysięgę, Niemcy wcielili do Polnische Wehrmacht. Osiągnął on  siłę trzech pułków piechoty. Było to jedyne regularne wojsko, którym Piłsudski dysponował w dniu przyjazdu z Magdeburga 10 listopada 1918 roku. Z tych trzech pułków powstała 3 Dywizja Piechoty Legionów.

ppłk Andrzej Łydka - doktorant nauk o obronności na Akademii Sztuki Wojennej. Służył w jednostkach artylerii i w jednostkach logistycznych. Od 2014 roku oficer Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Sześciokrotnie uczestniczył w misjach poza granicami kraju. Publicysta portalu polska-zbrojna.pl.

Bibliografia:

  • S. Czerep, II Brygada Legionów Polskich, Warszawa 2007
  • A. Kotarba, Pamiętnik żołnierski sierżanta I-szej Brygady Józefa Piłsudskiego, Cz. 1, Warszawa 1938,
  • W. Lipiński, Walka zbrojna o niepodległość Polski w latach 1905-1918, Warszawa 1990,
  • W. Milewska, J. T. Nowak, M. Zientara, Legiony Polskie 1914-1918, Kraków 1998,
  • J. Snopko, Finał epopei Legionów Polskich 1916-1918, Białystok 2008

 

 

 

Autor: Andrzej Łydka
Pokazuj podpowiedzi