HISTORIA LEGIONÓW

Jaka była rola Józefa Piłsudskiego oraz Legionów w odzyskaniu przez Polskę niepodległości? Czy istnieje jeden punkt widzenia na wydarzenia lat 1914-1918? Na ile sposobów można opowiedzieć tę samą historię?

Zapraszamy do zapoznania się z wielogłosową opowieścią o Legionach. Historie legionowe opowiadają członkowie rodzin, których bliscy walczyli o niepodległość Polski, pamiątki – niemi świadkowie wydarzeń, historycy przy pomocy „pióra” i źródeł oraz fotografie, na których utrwalony został świat widziany oczami legionistów.

Śledź z nami polską drogę do niepodległości. Co miesiąc nowa dawka informacji o wydarzeniach sprzed stu lat!

Historia Legionów powrót

Kolumna i Tarcze Legionów. Widome znaki ofiarności

Józef Piłsudski skarżył się na niewielkie wsparcie społeczeństwa Galicji, także materialne, dla ruchu strzeleckiego. Jednak, gdy powstały Legiony Polskie, sytuacja ulega zmianie. Posypały się szczodrze korony i halerze. Ofiarność na rzecz Legionów przyjęła także formę ufundowania Kolumny Legionów oraz Tarcz Legionów. Wbijano w nie zakupione gwoździe, a zdobyty w ten sposób fundusz przeznaczony był dla wdów i sierot po poległych legionistach. W pierwszą rocznicę deklaracji Naczelnego Komitetu Narodowego, która mówiła o utworzeniu Legionów, 16 sierpnia 1915 r. na Rynku Głównym w Krakowie odsłonięto kilkumetrową, drewnianą, zwieńczoną orłem, Kolumnę Legionów.

Dziennik „Naprzód” relacjonował, że po mszy w kościele Mariackim „legioniści utworzyli szpaler dla przedstawicieli NKN, zaproszonych gości i delegatów. Uroczystego odsłonięcia Kolumny dokonał prezes NKN dr. Jaworski. Podczas odsłonięcia chór pod batutą p. Walewskiego odśpiewał pieśń St. Stwory p.t. Kolumna. Po odśpiewaniu pieśni zaczęto wbijać gwoździe. Pierwszy gwóźdź wbił prezes NKN dr Jaworski, następnie komendant placu Legionów por. Mioduszewski, reprezentanci Akademii Umiejętności, Uniwersytetu Jagiellońskiego, prezydium miasta, delegacja miasta Lwowa i delegaci z Królestwa Polskiego, Galicji, Śląska Austriackiego. Potem zaczęło się wbijanie gwoździ przez licznie zebraną publiczność. Wielu delegatów złożyło przy wbijaniu gwoździ znaczniejsze kwoty na Legiony. W uroczystości wczorajszej wzięło też udział liczne włościaństwo krakowskie. Wbijanie gwoździ odbywać się będzie, jak wiadomo, w dalszym ciągu za opłatą 1 korony od gwoździa”. W dniu odsłonięcia Kolumny Legionów zebrano niemal 4500 koron.
Profesor Janusz Cisek pisał w artykule o krakowskiej Kolumnie Legionów, że w uroczystości otwarcia uczestniczyły pierwsza żona Józefa Piłsudskiego – Maria, która wypisywała pamiątkowe kwity dla kupujących gwoździe i jego przyszła druga żona – Aleksandra Szczerbińska, wchodząca w skład delegacji z Dąbrowy Górniczej. Józefa Piłsudskiego nie było wówczas w Krakowie. Dzień wcześniej przyjechał do Warszawy, entuzjastycznie witalny przez swoich zwolenników.
Krakowska Kolumna Legionów powstała z inicjatywy Witolda Ostrowskiego, radcy miejskiego, a ufundował ją Naczelny Komitet Narodowy. Kolumnę zaprojektował krakowski architekt Franciszek Mączyński. Wydana w październiku 1915 r. w Krakowie odezwa zwracała się do społeczeństwa:
„Rodacy! Komitet Kolumny Legionów zwraca się do Was z apelem, by każdy z Was przyjął udział w wielkim akcie ofiarności na rzecz wdów i sierot po poległych legionistach. Składając datek na cel tak wzniosły i szlachetny dajemy równocześnie wyraz tej miłości głębokiej, na jaką u wszystkich nas zasłużyli legioniści, ten kwiat Narodu, jego duma i chwała.”
Komitet apelował do społeczeństwa, a także do „Instytucji, Towarzystw, Korporacji i Szkół” o poparcie akcji charytatywnej. Ofiarodawcy kupowali gwoździe, które następnie wbijane były w kolumnę, i otrzymywali pamiątkowy kwit.  Dochód ze sprzedaży gwoździ wbijanych w Kolumnę Legionów przekroczył 115 tys. koron.
Odsłonięcie Kolumny Legionów było głośnym wydarzeniem. Tymczasem, jak pisał Mieczysław Opałek w książce Tarcze Legionów Polskich 1914-1917, idea akcji charytatywnej pojawiła się nieco wcześniej, w połowie 1915 r.  „Bez rozgłosu, cicho i skromnie przygotowała w czerwcu tegoż roku Liga kobiet w Nowym Targu swą tarczę, przeznaczając dochód z niej na wdowy i sieroty po legionistach. U podnóża wyniosłych Tatr wbito pierwsze gwoździe, sporządzono ów pierwszy w kraju naszym symbol, a zarazem widomy znak ofiarności na wzniosłe cele.”
I to właśnie Tarcza Legionowa, jako tańsza niż kolumna, forma zbierania datków, upowszechniła się w Galicji – akcję tę propagował NKN - a następnie na uwolnionych od Rosjan ziemiach Królestwa Polskiego. Ale w Białej wybrano inne jeszcze rozwiązanie. Była nim rzeźba ułana-beliniaka, podtrzymującego tarczę z orłem, poniżej której umieszczony był napis: „Polskim Legionom Powiat Bialski”. W Stanisławowie natomiast, wzorem Krakowa, odsłonięto drewniany obelisk zwieńczony orłem. Na obelisku znajdował się napis: „Gród Rewery – Polskim Legionom.”
Ufundowano 77 Tarcz Legionów. Były wykonywane przez miejscowych artystów i rzemieślników oraz w Krakowie, w pracowni Józefa Stręka, pod kierownictwem artystycznym Kazimierza Witkiewicza, dla tych miast, które wyraziły chęć udziału w akcji charytatywnej, a brakowało im projektantów i wykonawców tarcz. Wśród projektantów byli znani artyści, m.in. Antoni Procajłowicz (Tarcza Legionowa Kałusza, Kolbuszowej, Radomia), Wojciech Brzega (Tarcza dla Żółkwi), Jan Skotnicki (Tarcza dla Zakopanego) Karol Stryjeński (Tarcza Legionowa Sambora i Jarosławia)
Tarcze wykonywano z drewna, część z nich była malowana. Miały herb miasta (lub ziemi, m.in. Ziemi Miechowskiej) i stosowny napis (np. „Grybów Legionom Polskim”). Na wielu tarczach widniał orzeł biały lub orzeł legionowy.
Można było nabywać gwoździe za kilkadziesiąt halerzy, jedną koronę, a nawet za pięćdziesiąt koron. Były gwoździe żelazne, posrebrzane i pozłacane. Na większych gwoździach umieszczano nazwisko lub nazwę ofiarodawcy.
Nierzadko gwoździe tworzyły ornament na tarczy lub uwydatniały i napisy. Na Tarczy Legionów z Jarosławia napis „Jarosław Legionom”, data „1916” i wizerunek orła powstały z wbitych gwoździ.
W Dębicy Tarcza Legionów była wystawiana dwa razy w tygodniu. Gazeta „Naprzód” pisała: „Jak głęboko w serca ludności wnikła idea Ojczyzny i naszych bohaterskich Legionów, wykazuje najdobitniej fakt wbicia onegdaj do Tarczy Legionów dwóch gwoździ nabytych przez dwoje dzieci tutejszego em[erytowanego] kolejarza za pierwszy pobrany przez ich braciszka w okopach na placu boju żołd przesłany im w swoim czasie z tegoż strony w prezencie pocztą polową w kwocie 2-koronówki, która przez wspomniane dzieci była przechowywana i strzeżona niby pamiątkowa relikwia.”
W Kolbuszowej odsłonięcie Tarczy Legionów w 1916 r. połączono z obchodami rocznicy konstytucji 3 maja. W Piotrkowie Tarcza Legionów została odsłonięta 6 sierpnia 1916 r., w drugą rocznicę wymarszu z Oleandrów. „Gazeta Ludowa” donosiła: „Po południu w ogrodzie po-Bernardyńskim przy dźwiękach orkiestry Straży pożarnej odsłoniętą została Tarcza Legionów, pięknie z drzewa wyrzeźbiona. Przedstawia ona białego orła na czerwonym polu z napisem „Legiony Polskie 1914-1916”, z boku widać dwa proste miecze polskie, obraz męstwa Legionów. Tarcza ta przeznaczona jest na wbijanie gwoździ złotych, srebrnych i żelaznych na upierzeniu i u nóg orła. Kto wbija gwóźdź pamiątkowy, składa zarazem dar na cele opieki nad wdowami i sierotami po Legionistach.  Zaraz przy odsłonięciu tarczy dochód z wbijanych gwoździ wyniósł kilkaset koron.”
W Kielcach w ciągu trzech dni, 18, 20 i 21 grudnia 1915 r. wbito w Tarczę Legionów 563 gwoździe, zakupione za 177 koron i 60 halerzy. Śląska sekcja NKN w Boguminie apelowała do mieszkańców Śląska Cieszyńskiego w sprawie Tarczy Legionów Ziemi Śląskiej: „Pomnijcie, że pieniądz dajecie tylko – a to niewiele wobec tego, co dali Bojownicy.”
Komitet Kolumny i Tarcz Legionowych planował, że po zakończeniu akcji wbijania gwoździ, kolumna i tarcze zostaną przeniesione na Zamek Królewski na Wawelu. Nie doszło do zrealizowania tego zamiaru. Janusz Tadeusz Nowak w książce Tarcze Legionów Polskich 1915-1917 w zbiorach Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, pisze, że w 1933 r. dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie zabiegał u władz miasta o przekazanie Kolumny Legionów do planowanej Sali Legionów Polskich. Do dziś z Kolumny Legionów zachował się tylko wieńczący ją orzeł. W Muzeum Historycznym Miasta Krakowa znajduje się oprócz niego dwanaście Tarcz Legionów. Trzy tarcze znajdują się w miastach, które je ufundowały: w Jarosławiu, Rzeszowie i Wieliczce.

Bibliografia

  • Janusz Cisek, Kolumna Legionów w Krakowie, w: Krakowski Rocznik Archiwalny, t 9, 2003 r.
  • Gazeta Ludowa, nr 34, 20 sierpnia 1916
  • Mieczysław Opałek, Tarcze Legionów 1914-1917, Kraków 1917
  • Naprzód, nr 304, 17 sierpnia 1915, nr 194, 15 lipca 1916
  • Janusz Tadeusz Nowak, Tarcze Legionów Polskich 1915-1917 w zbiorach Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, Kraków 2006
Autor: Tomasz Stańczyk
Pokazuj podpowiedzi