HISTORIA LEGIONÓW

Jaka była rola Józefa Piłsudskiego oraz Legionów w odzyskaniu przez Polskę niepodległości? Czy istnieje jeden punkt widzenia na wydarzenia lat 1914-1918? Na ile sposobów można opowiedzieć tę samą historię?

Zapraszamy do zapoznania się z wielogłosową opowieścią o Legionach. Historie legionowe opowiadają członkowie rodzin, których bliscy walczyli o niepodległość Polski, pamiątki – niemi świadkowie wydarzeń, historycy przy pomocy „pióra” i źródeł oraz fotografie, na których utrwalony został świat widziany oczami legionistów.

Śledź z nami polską drogę do niepodległości. Co miesiąc nowa dawka informacji o wydarzeniach sprzed stu lat!

Karabin mannlicher powrót

Karabin konstrukcji Ferdynanda Mannlichera był podstawową bronią strzelecką w Legionach Polskich, widoczny jest nawet na jednym ze zdjęć słynnego "patrolu Beliny".

We wspomnieniach legionistów nietrudno natknąć się na zapiski dotyczące manlicherów, które spośród wszystkich rodzajów karabinów pozostających na wyposażeniu żołnierzy polskich były najściślej związane z legendą Legionów. Jak wynika z relacji, wojskowi używający manlicherów po dłuższej walce miewali bolesne odciski na dłoniach, zacięte zamki karabinów musieli „otwierać” częstokroć uderzeniami saperki, bowiem odryglowanie ich wymagało sporej siły fizycznej, a sama broń podatna była na zakleszczenia, szczególnie gdy w realiach frontowych w mechanizm zamka lub do komory nabojowej dostawał się piasek.

Kiedy w 1890 r. Austriacy rozpoczęli produkcję amunicji strzeleckiej elaborowanej prochem bezdymnym,  w istotny sposób zmieniło to właściwości balistyczne pocisków, które zyskały większą prędkość początkową. W rezultacie manlichery produkowane od 1890 r. (wz. M.90) były już wyposażone w nowe, odpowiadające modyfikacji celowniki. W magazynach pozostały jednak duże ilości M.88 dostosowanych do prochu czarnego, dlatego Armia Austro-Węgier zmodernizowała starsze egzemplarze karabinów poprzez dodanie na płytkach bocznych celownika pomocniczych nastaw, zaadoptowanych do osiągnięć balistycznych amunicji nowego typu. Taki właśnie „unowocześniony” egzemplarz mannlichera trafił do zbiorów Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, można więc wnioskować, że jest to produkcja z lat 1888-1890. Prezentowany karabin przeleżał wiele lat ukryty na strychu wraz ze skórzaną, wieszaną na pasie ładownicą na naboje.

Karabin systemu Mannlichera wz. 1888/90, po 1890; Mannlicher Ferdinand (1848-1904) (konstruktor), Polska (kraj znalezienia); wymiary: 127,7 x 18; własność Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, nr inw. MJP/5460

Opracowanie: Łukasz Suska

Pokazuj podpowiedzi