HISTORIA LEGIONÓW

Jaka była rola Józefa Piłsudskiego oraz Legionów w odzyskaniu przez Polskę niepodległości? Czy istnieje jeden punkt widzenia na wydarzenia lat 1914-1918? Na ile sposobów można opowiedzieć tę samą historię?

Zapraszamy do zapoznania się z wielogłosową opowieścią o Legionach. Historie legionowe opowiadają członkowie rodzin, których bliscy walczyli o niepodległość Polski, pamiątki – niemi świadkowie wydarzeń, historycy przy pomocy „pióra” i źródeł oraz fotografie, na których utrwalony został świat widziany oczami legionistów.

Śledź z nami polską drogę do niepodległości. Co miesiąc nowa dawka informacji o wydarzeniach sprzed stu lat!

Historia Legionów powrót

Brygadier nie nudzi się w Magdeburgu

Józef Piłsudski, Kazimierz Sosnkowski z niemieckim oficerem Schlossmanem podczas spaceru w cytadeli w Magdeburgu, 1 X 1918 r., nr inw. MJP/Dep.FR.115

Józef Piłsudski spędził w niemieckich więzieniach piętnaście miesięcy. Napisał wówczas wspomnienia z pierwszych bojów dowodzonego przez siebie 1 pułku piechoty Legionów Polskich.

W twierdzy magdeburskiej otrzymał wiadomość od Aleksandry Szczerbińskiej o urodzeniu się ich córki. Policje i służby specjalne mają to do siebie, że lubią budzić ludzi nad ranem. 22 lipca 1917 r. Józef Piłsudski nie mógł się wyspać. Niemiecka policja przyszła po niego o piątej rano. Spodziewał się takiej wizyty. Trzy tygodnie wcześniej ustąpił z Tymczasowej Rady Stanu. Był inspiratorem odmowy przysięgania niedawnych legionistów, a teraz żołnierzy Polskiej Siły Zbrojnej na sojusz z armią niemiecką, i wywołał tzw. kryzys przysięgowy. Niemcy obawiali się, że będzie prowadził wymierzoną w nich działalność, wykorzystując swoją Polską Organizację Wojskową. Aresztując Piłsudskiego, ośmieszyli się podając jako powód aresztowania sfałszowane przez niego dokumentu podróży. Okazało się, że jest to nieprawda. Musieli to przyznać.

Niemcy nie zgodzili się na prośbę Piłsudskiego, by mógł dzielić los internowanych żołnierzy i oficerów Został przewieziony przez Gdańsk do Spandau pod Berlinem, stamtąd do twierdzy Wessel nad Renem, by ostatecznie znaleźć się w twierdzy w Magdeburgu. „W Magdeburgu ku wielkiemu memu zdziwieniu, wywyższono mnie nagle do wysokiej rangi generała i trzymano, że tak powiem, z odpowiednim dla takiej szarży szacunkiem.” [J. Piłsudski, Pisma zbiorowe, t. VIII, Warszawa 1937]

Ulokowano go w piętrowym budynku. Mieszkał na piętrze, mając do dyspozycji trzy cele: sypialnię, pokój jadalny i trzecie pomieszczenie, które - jak pisał - mogłoby służyć do przyjmowania gości, „co w mojej sytuacji mogło mnie tylko do śmiechu pobudzać.” Żadne odwiedziny nie wchodziły bowiem w rachubę. Widzenia z Józefem Piłsudskim odmówiono nawet jego bratu, Janowi. Domek był otoczony ogrodem, odizolowanym od reszty twierdzy szczelnym płotem zbitym z desek. Po pewnym czasie Piłsudski mógł po nim spacerować bez ograniczeń. Posiłki przynoszono mu z restauracji. Za najmilszą chwilę dnia uważał tę, gdy sam zaparzał sobie herbatę. Piłsudski wspominał: „Do życia więziennego, jak mi się zdaje, byłem urodzony. Bardzo łatwo znoszę samotność, nie odczuwając, jak inni całego jej ciężaru i umiejąc łagodzić pracą myślową najcięższą stronę życia więziennego – tęsknotę.” [J. Piłsudski, Pisma zbiorowe, t. VIII, Warszawa 1937]

A tęsknił mocno, jak pisał, „do barwnej i pełnej ruchu wstęgi życia wojennego.” Tęsknił też do Aleksandry Szczerbińskiej, która poinformowała go, że jest w ciąży. Piłsudski pisał do niej, że jeśli urodzi się syn – chciałby, żeby nosił imiona Józef Mieczysław ( „Mieczysław” to jego pseudonim z czasów kierowania ruchem strzeleckim.) A jeśli córka – proponował imię Wanda. Piłsudski opowiadał, że pewnej nocy usłyszał we śnie płacz dziecka. Zanotował datę. Dowiedział się później, że wówczas urodziła się jego córka. Był to „jeden z przykładów telepatycznych zdolności Piłsudskiego, o których lubił mówić.” [W. Jędrzejewicz, J. Cisek, Kalendarium życia Józefa Piłsudskiego 1867-1935, Kraków Łomianki 2007]

Córka Piłsudskiego i Szczerbińskiej urodziła się 7 lutego 1918 r. Depesza Aleksandry Szczerbińskiej z tą wiadomością została dostarczona Piłsudskiemu dopiero po kilku tygodniach. 13 maja 1918 r. pisał w liście do Aleksandry, że jeszcze nie dostał zdjęcia córki. „Wyobraźnia moja nie ma się do czego przyczepić, żeby przedstawić sobie, jak ta poważna osoba wygląda. Przypuszczam, że teraz, gdy ma już trzy miesiące, już się śmieje i poznaje ciebie. Nieprawdaż?” [List Józefa Piłsudskiego do Aleksandry Szczerbińskiej z 13 maja 1917 r., W zbiorach Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku.]

Otrzymane zdjęcie córeczki tak komentował: „Na podstawie Twoich słów oczekiwałem większego podobieństwa; znalazłem je tylko w budowie czoła, co także nie uważam za zupełnie szczęśliwe, gdyż takie wysokie czoło nie zawsze ładne jest u dziewczynki. Ciekaw jestem teraz niezmiernie następnej fotografii, którą mi obiecujesz wysłać. W innym liście Józef Piłsudski prosił: „Pisz do mnie o wszystkich najdrobniejszych szczegółach, tyczących się dziecka; za każdy będę bardzo wdzięczny. Gdy widzieć bezpośrednio nie mogę, każdy taki szczegół pozwala chociaż w wyobraźni przeżyć razem chwilkę.” [A. Piłsudska, Wspomnienia,  Londyn 1960]

Wiele listów Piłsudskiego do Aleksandry Szczerbińskiej zostało zatrzymanych przez władze niemieckie. Z kolei do Piłsudskiego dotarło zaledwie kilka listów spośród setek wysłanych przez różnych ludzi. Był też pozbawiony możliwości czytania polskich gazet. Odizolowany od świata tęsknił za dotyczasowym życiem, dowódcy i polityka, pełnym zmian i wrażeń, „wiecznego ruchu”. Ale zarazem – jak wspominał – „W Magdeburgu świetnie odpoczywałem. Wtedy pierwszy raz w życiu mogłem sobie powiedzieć: niech oni się martwią, nie ja. Ja bawiłem się doskonale sam ze sobą.”
[W. Jędrzejewicz, J. Cisek, Kalendarium życia Józefa Piłsudskiego 1867-1935, Kraków, Łomianki 2007]

Piłsudski doszedł do przekonania, że najlepszą metodą na pozbycie się tęsknot, jest zajęcie się spisywaniem wspomnień. Chciał spróbować „szczerze i spokojnie zilustrować sobą samym prawdę o istocie dowodzenia, prawdę o duszy dowódcy, uginającej się pod ciężarem niebezpieczeństw, niepewności i sprzeczności.” Taka była geneza powstania pisanych żywym, barwnym językiem wspomnień „Moje pierwsze boje”, obejmujących walki w 1914 r. pod Nowym Korczynem i Opatowcem, Limanową i Marcinkowicami oraz marsz przez Ulinę Małą do Krakowa. W „Ulinie Małej” z wielką szczerością pisał o swoich dylematach, obawach, zmęczeniu i złości na siebie za podjęcie bardzo ryzykownej decyzji. I choć marsz na Kraków odbył się już po pierwszych bojach pułku dowodzonego przez Piłsudskiego, to, jak sam wyznawał: „Dopiero po Ulinie zacząłem sobie ufać i wierzyć w swoje siły. I być może właśnie dlatego słyszałem nieraz potem słowa moich żołnierzy: - Teraz za Komendantem pójdziemy wszędzie! Jeżeli on nas wyprowadził z Uliny, to już jesteśmy spokojni! Był to więc jakby mój egzamin, który złożyłem zarówno przed żołnierzami.” Być może Piłsudski opisywałby także dalsze boje I Brygady, w 1915 i 1916 r., gdyby w końcu sierpnia 1918 r. władze niemieckie nie przydzieliły mu, jako współtowarzysza niewoli, Kazimierza Sosnkowskiego. „Odtąd tęsknota stała się lżejszą, a pióro zostało w kąt rzucone dla nieskończonych rozmów i wiecznych szachów, Ustępy o Nowym Korczynie i Opatowcu nie zostały zakończone.” [W. Jędrzejewicz, J. Cisek, Kalendarium życia Józefa Piłsudskiego 1867-1935, Kraków, Łomianki 2007]

Kazimierz Sosnkowski tak opisywał swój pobyt z Piłsudskim w twierdzy magdeburskiej: „Tryb naszego wspólnego życia ułożył się mniej więcej w sposób następujący: rano, przy śniadaniu, studiowaliśmy namiętnie komunikaty z pola walki. Ściany naszej »bawialni« obwiesiłem wokół mapami; wchodząc niejako z powrotem w czynności szefa sztabu zaznaczałem postępy armii sprzymierzonych. Po śniadaniu parę godzin spędzaliśmy w ogródku; chodziliśmy całymi godzinami, rozprawiając żywo na najrozmaitsze tematy. Komendant ożywiał się bardzo i raczej, aniżeli rozmawiał, zaczynał myśleć głośno, snując przenikliwe, przekonywujące wywody, które układały się stopniowo w zwięzłe, pełne przekonywującej siły skróty myślowe na temat mocarstwowego rozwoju niepodległej Polski.”

Piłsudski przewidywał, że wobec powojennego chaosu, jaki będą przeżywali jej główni sąsiedzi: Rosja i Niemcy, Polska będzie miała szansę na stanie się „ostoją ładu i porządku na wschodzie Europy. Pod warunkiem jednak, że będzie prowadziła oględną politykę „która zdoła ją ustrzec od wstrząsów i przesileń, osłabiających tempo konsolidacji wewnętrznej, hamujących tok pracy nad organizacją państwa.” [K. Sosnkowski, Z Legjonów do Magdeburga, w: Za kratami więzień i drutami obozów. Wspomnienia i notatki więźniów ideowych z lat 1914-1921, t II, Warszawa 1928]

O uwolnienie Piłsudskiego zabiegała Rada Regencyjna, a on sam napisał 22 lipcu 1918 r., w rocznicę swojego uwięzienia, list do jednego z regentów, księcia Zdzisława Lubomirskiego. Pisał w nim: „Gdy więc osoba moja, specjalnie po zakończeniu sprawy legionowej, pracy rządu polskiego skomplikować już nie może, a istnienie moje jako prywatnego człowieka, wymaga coraz bardziej mojej pracy, zdecydowałem zwrócić się do Księcia, w celu przyspieszenia rozwiązana mojej sprawy w jakikolwiek sposób.” Prosił Lubomirskiego o to, by postawiono go przed sądem. „Niech raz się dowiem, co popełniłem takiego, że już od roku nie mogę do nikogo przemówić słowa” [J. Piłsudski, Pisma zbiorowe, t. VIII, Warszawa 1937]

24 października 1918 r. Józef Świeżyński, premier rządu Rady Regencyjnej poinformował kanclerza Niemiec, że Józef Piłsudski został powołany na ministra spraw wojskowych. Była to demonstracja, mająca na celu spowodowanie jego uwolnienia. 8 listopada 1918 r. rząd niemiecki postanowił uwolnić Piłsudskiego, a także Sosnkowskiego. Do twierdzy przyjechali dwaj niemieccy oficerowie, który zabrali ich do Berlina. 9 listopada Piłsudski oraz Sosnkowski wsiedli do pociągu specjalnego, składającego się z lokomotywy i jednego wagonu, który zawiózł ich do Warszawy. Wysiedli na warszawskim dworcu, w niedzielę 10 listopada.

Bibliografia:

  • W. Jędrzejewicz, J. Cisek, Kalendarium życia Józefa Piłsudskiego 1867-1935, Kraków, Łomianki 2007
  • A. Piłsudska, Wspomnienia,  Londyn 1960
  • J. Piłsudski, Pisma zbiorowe, t. VIII, Warszawa 1937
  • K. Sosnkowski, Z Legjonów do Magdeburga, w: Za kratami więzień i drutami obozów. Wspomnienia i notatki więźniów ideowych z lat 1914-1921, t II, Warszawa 1928
Autor: Tomasz Stańczyk

Dom, w którym więziony był Józef Piłsudski.

List Józefa Piłsudskiego do Aleksandry Szczerbińskiej wysłany z Magdeburga.

Pokazuj podpowiedzi