HISTORIA LEGIONÓW

Jaka była rola Józefa Piłsudskiego oraz Legionów w odzyskaniu przez Polskę niepodległości? Czy istnieje jeden punkt widzenia na wydarzenia lat 1914-1918? Na ile sposobów można opowiedzieć tę samą historię?

Zapraszamy do zapoznania się z wielogłosową opowieścią o Legionach. Historie legionowe opowiadają członkowie rodzin, których bliscy walczyli o niepodległość Polski, pamiątki – niemi świadkowie wydarzeń, historycy przy pomocy „pióra” i źródeł oraz fotografie, na których utrwalony został świat widziany oczami legionistów.

Śledź z nami polską drogę do niepodległości. Co miesiąc nowa dawka informacji o wydarzeniach sprzed stu lat!

Źródła powrót

3 marca 1915, Wincenty Solek pisze w pamiętniku o życiu w okopach nad Nidą

W połowie nocy budzą nas na służbę. Każda kompania na swoim odcinku wystawia placówkę z wedetami, na co przeznacza jeden pluton, drugi zaś na tzw. czujki, tj. posterunki przy drutach po ich zewnętrznej stronie; tedy pół kompanii śpi, pół zaś pełni służbę. Posterunki wystawia się zaraz po zapadnięciu zmroku, ściąga się je przed wschodem słońca.  Zmiana ludzi na posterunkach z powodu zimna odbywa się co godzinę.  Po przespaniu się po służbie wychodzę z ziemianki i przyglądam się przeciwległemu brzegowi Nidy, której pod lodem i śniegiem prawie nie znać. Przede mną, wzdłuż naszych okopów, leży bielusieńka równina zakończona po przeciwnej stronie siatką z takichże jak nasze drutów, równolegle do nich biegnącą. Tuż za drutami lekko uwypukla się biały pas okopów rosyjskich. Z okopów tych z rzadka i nieregularnie to tu, to tam, odzywa się pukanie rosyjskich karabinów. Łagodny świst kul w górze, szybsze i jakby gniewne ich bzykanie niżej, oraz cmoknięcia o ziemię, słychać wzdłuż całego odcinka kompanii. Moskale zauważyli ruch i domyślili się nowych naprzeciwko sąsiadów.  Nasi też poczynają wstrzeliwać się: celownik 600. Powróciwszy do ziemianki zastaję już kawę. Kuchnie polowe podjeżdżają do rowów łącznikowych, dokąd kolejno każda sekcja wysyła po swój fasunek. Pierwszego dnia z powodu nieostrożności naszych chłopców mamy dwóch rannych.

W. Solek, Pamiętnik legionisty, Warszawa 1988

Pokazuj podpowiedzi